Obywatele RP: Wykorzystamy zgromadzenie NATO, żeby zwrócić uwagę na to, co się wyprawia w Polsce

- Karta Atlantycka powołuje się na wartości demokratyczne i zdecydowaliśmy się o nich przypomnieć - mówi Paweł Kasprzak, jeden z liderów Obywateli RP.

Podczas Zgromadzenia Parlamentarnego NATO, które zaczyna się w piątek, Obywatele RP zamierzają pikietować z anglojęzycznymi transparentami, informując o proteście niepełnosprawnych oraz przekonując, że sejm jest “oblężoną twierdzą”, a nie “świątynią demokracji”.

- Przygotowaliśmy też list do Sekretarza Generalnego NATO. Wstęp do Karty Atlantyckiej powołuje się na wartości demokratyczne, których Sojusz ma bronić i zdecydowaliśmy się o nich przypomnieć - mówi Kasprzak portalowi tokfm.pl. - Będziemy wykorzystywać zgromadzenie NATO, żeby zwracać uwagę opinii międzynarodowej na to, co się w Polsce wyprawia - dodaje.

Obywatele RP protestowali również podczas szczytu NATO na Stadionie Narodowym w lipcu 2016 r., w apogeum  sporu o Trybunał Konstytucyjny. Świadomie złamali wtedy prawo: z powodu szczególnych względów bezpieczeństwa, nie wolno było wówczas demonstrować. Sąd oddalił wtedy pozew, wskazując na brak sankcji w przepisach.

Zarzuty ze strony ministerstwa

Znani z aktów obywatelskiego nieposłuszeństwa Obywatele narazili się rządowi. MSWiA wniosło do sądu wniosek o wprowadzenie tzw. zarządu przymusowego w ich fundacji. Resort zarzuca, że nie realizuje ona swoich statutowych zadań i namawia ludzi do łamania prawa.

- Z ekscytacją czekam na ten proces, trudno byłoby go przegrać nawet, gdyby Ziobro mianował jednego ze “swoich” sędziów do prowadzenia sprawy - mówi jeden z liderów Obywateli RP Paweł Kasprzak w audycji A teraz na poważnie Radia TOK FM.

Czytaj też: Obywatele RP oddali cześć ofiarom ludobójstwa. Nacjonaliści uczcili sprawców

- Cała strategia obywatelskiego nieposłuszeństwa polega na prowokowaniu przeciwnika do represji. Te represje ich kompromitują - tłumaczy. - Panie ministrze Brudziński, radzę puknąć się w czoło. Z tego co słyszę, również koledzy [ministra] z prawej strony sceny politycznej uważają, że to wpadka wizerunkowa - konkludował w audycji Mikołaja Lizuta.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM