Jaki: Uratowałem tę imprezę. Działacz Miasto Jest Nasze ironizuje: Będzie tam tylko biała kiełbasa?
“2017: Patryk Jaki chce stawiać „twardą tamę” imigrantom. 2018: Patryk Jaki bohatersko ratuje Nocny Market, na którym jedzenie podają głównie imigranci. Chce bronić „kreatywnych ludzi” i „warszawskiego stylu życia”. Wniosek: Patryk Jaki zmądrzał, albo w przyszłości na nocnym markecie zjecie głównie kiełbasę. Białą. Obstawiam, że jednak to drugie i radziłbym Wam nie dać się nabrać” - napisał Jan Mencwel z Miasto Jest Nasze.
Mowa o bardzo popularnej w Warszawie inicjatywie. Można tam kupić ciekawe potrawy i posłuchać muzyki. Kres działalności Nocnego Marketu miał położyć remont generalny dworca, planowany przez spółkę PKP Polskie Linie Kolejowe. Prace miały ruszyć w maju tego roku.
O sytuacji poinformował Patryka Jakiego radny Piotr Guział. Likwidację Marketu udało się odłożyć w czasie.
– Jeszcze miesiąc temu organizatorzy Nocnego Marketu mówili, że nie ma szans, żeby ta uczta kulinarno-kulturalna mogła się odbyć. Zwrócili się do mnie, zwrócił się do mnie radny Piotr Guział. Postanowiłem działać. Z pomocą wiceministra infrastruktury Andrzeja Bittela udało się przywrócić Nocny Market w tym miejscu, już niedługo warszawiacy będą mogli korzystać z tej wyjątkowej strefy – mówił kandydat PiS na prezydenta Warszawy podczas niedawnej konferencji prasowej.
Mencwel w swoim wpisie nawiązał do wypowiedzi jakiego z 2017 roku. Przekonywał wtedy, że Polska powinna realizować politykę twardej tamy i nie wpuszczać uchodźców. Argumentował, że wyznawcy islamu nie chcą się asymilować w przyjmujących ich państwach.
Kampania przedwczesna
Kandydujący na prezydenta Warszawy Patryk Jaki oraz jego Konkurent Rafał Trzaskowski, aktywnie zabiegają o sympatię wyborców.
Jakiego można było spotkać między innymi nad Wisłą, gdzie grillował dla warszawiaków kiełbaski.
Czytaj więcej na ten temat: Patryk Jaki usmażył na grillu kiełbasę wyborczą. Dosłownie. "Proszę przepuścić damy!"
Kandydat zjednoczonej opozycji uaktywnił się za to mocno w mediach społecznościowych.
Obu polityków upomniał jakiś czas temu Wojciech Hermeliński, szef Państwowej Komisji Wyborczej. Przypomniał, że przepisy Kodeksu Wyborczego mówią, że kampania wyborcza rozpoczyna się wtedy, kiedy właściwy organ - w przypadku wyborów samorządowych: premier - wyznaczy termin wyborów.
Czytaj więcej na ten temat: Jaki i Trzaskowski złamali zasady kampanii? Politolog: Pieniądze mogą zniszczyć wybory