Mężczyzna wdrapał się na pomnik PiS-u na Placu Piłsudskiego? Policja zaprzecza

Nie pomogło zaanektowanie terenu w centrum Warszawy przez rząd i całodobowe dyżury policji? Na Twitterze pojawiło się zdjęcie, pokazujące mężczyznę na szczycie pomnika PiS na Placu Piłsudskiego.

Pomnik PiS dotyczący katastrofy smoleńskiej został postawiony na Placu Piłsudskiego wbrew woli mieszkańców Warszawy. By go wybudować, rząd zaanektował teren na Placu Piłsudskiego motywując bezprecedensową decyzję "względami bezpieczeństwa państwa".

10 kwietnia 2018 r., w ósmą rocznicę wypadku lotniczego w którym zginęło 96 osób, w tym brat przewodniczącego partii rządzącej, prezydent Lech Kaczyński, PiS odsłonił postument nazywany potocznie "schodami Kaczyńskiego". Pomnik dostał całodobową ochronę policji, podległej ministrowi Joachimowi Brudzińskiemu.

Okazało się jednak, że funkcjonariusze mogli nie upilnować pomnika PiS. Na Twitterze pojawiło się zdjęcie pokazujące mężczyznę na szczycie schodów. 

Warszawska policja zapewnia jednak, że nie zarejestrowała takiego zdarzenia. - Z piątku na sobotę policja nie odnotowała żadnych incydentów na Placu Piłsudskiego - napisali policjanci na Twitterze.

Wpis wzbudził mieszane reakcje internautów. Według niektórych to naturalna reakcja społeczeństwa w sytuacji, gdy władza stawia pomniki siłą. Inni uważają jednak, że zachowanie mężczyzny to przejaw braku szacunku wobec ofiar wypadku.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM