Ksiądz w kabriolecie na procesji w Boże Ciało. Ten film bije rekordy popularności

- Szkoda, że ksiądz się wcześniej nie pochwalił, bo być może w ramach miłości do bliźniego udostępniłby auto na mój ślub - to jedna z łagodniejszych reakcji na czerwony kabriolet jadący w procesji.

Jak informuje Dziennik Zachodni, w Starej Wsi pod Pszczyną, procesja w Boże Ciało  przybrała dość nietypową formę. Jeden z celebrujących ją księży poruszał raczej niespotykanym przy takich okazjach środkiem transportu.

Monstrancja w cabrio

Ksiądz brał udział w procesji, jadąc czerwonym kabrioletem Mazdy. Auto prowadził kierowca, natomiast duchowny w odświętnych szatach siedział na fotelu pasażera i trzymał wysoko uniesioną nad głowę monstrancję z Najświętszym Sakramentem. 

Sytuację uwieczniła Pszczynatv. 

 

Jak podaje dziennik, ksiądz skorzystał z takiego środka transportu z powodu kłopotów zdrowotnych. 

Niektórym jednak nie podobało się takie wyjście z sytuacji, inni z niej żartowali. 

- To nie monstrancja - to demonstracja pychy. A potem się dziwią, że ludzie od kościoła odchodzą - komentuje jeden z internautów.

Wielu komentujących zwróciło uwagę, że stosowniejsze ich zdaniem byłoby w tym przypadku poruszanie się na wózku inwalidzkim.

- Szkoda, że ksiądz proboszcz się wcześniej nie pochwalił, bo być może w ramach miłości do bliźniego udostępniłby auto na mój ślub - można przeczytać w komentarzach pod filmem. 

Wideo w serwisie youtube.com wyświetlono już kilkaset tysięcy razy.

DOSTĘP PREMIUM