Poseł Stanisław Pięta komentuje swój romans. Za ujawnienie zdrady małżeńskiej obwinia... Niemcy

Poseł Stanisław Pięta (PiS) wreszcie zabrał głos po tym, jak "Fakt" ujawnił jego pozamałżeński romans. Polityk znany z głoszenia w Sejmie fundamentalistycznych, katolickich poglądów obwinia... Niemcy.

Portal niezalezna.pl porozmawiał z prawicowym posłem, którego określa mianem ofiary "gigantycznej nagonki". Polityk PiS, kojarzony z "obroną tradycyjnego małżeństwa", poparciem państwa wyznaniowego i wrogością wobec osób nieheteronormatywnych oraz kobiet przerywających niechcianą ciążę, twierdzi, że wbrew doniesieniom "Faktu" nie próbował załatwić swojej kochance pracy w państwowej spółce Orlen.

"Moja pomoc nie wyszła poza poinformowanie o procedurze rekrutacyjnej i poinformowanie o konieczności odbycia rozmowy kwalifikacyjnej" - twierdzi Stanisław Pięta. Poseł przyznaje, że wiedział o karierze swojej kochanki w modelingu (w internecie krążą jej rozebrane zdjęcia - red.), ale nie przekreśliło jej to w jego oczach.

"Ja, weryfikując tę osobę w internecie - a muszę przyznać, że wówczas znajdowało się tam znacznie mniej informacji na jej temat niż obecnie, doszedłem do wniosku, że jej kariera modelki została dawno temu zakończona. Uważam, że praca w modelingu nie może przekreślać człowieka" - powiedział konserwatywny poseł.

"Niestandardowe zachowania"

Z wywiadu wynika, że członek PiS zignorował ostrzeżenia, które otoczenie kierowało do niego w związku z kochanką. "Ci ludzie zwracali mi uwagę na pewne niestandardowe zachowania" - przyznaje Pięta, który wiedział o tym, że jego wybranka kręciła się wokół polityków PiS, a wcześniej przy Andrzeju Lepperze.

Na koniec wywiadu prawicowy portal sugeruje, że ujawnienie hipokryzji polityka PiS może mieć drugie dno. "Krytykował Pan niemiecką politykę historyczną, wykrzywiającą obraz Polski, krytykował Pan Unię Europejską, w której Niemcy wiodą prym... Czy komuś mogło się to nie podobać?" - pyta niezależna.pl. "Krytykowałem zachowania niemieckiej telewizji w Polsce, krytykowałem zachowania i politykę niemiecką odnośnie zgody na przeprowadzenie rurociągu Nord Stream II..." - podchwytuje myśl poseł. "Więc nie musiałem być szczególnie kochany przez niemiecką, polskojęzyczną gazetę" - konkluduje Stanisław Pięta.

Piotr Kraśko przerażony wpisem posta Pięty o niepełnosprawnych

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM