Sędzia Iwulski: My wiemy, że prof. Gersdorf jest I Prezes Sądu Najwyższego

Gościem Dominiki Wielowieyskiej w Radio TOK FM był sędzia Józef Iwulski, pełniący czasowo funkcje Prezesa Sądu Najwyższego. - Prezes Gersdorf ma 38 dni urlopu. Po ich wykorzystaniu wróci do pracy - powiedział.

- Jaką funkcję aktualnie pełni Józef Iwulski? - zapytała na samym początku prowadząca audycję Dominika Wielowieyska. 

- Najlepiej byłoby powiedzieć: pełniący czasowo funkcje prezesa Sądu Najwyższego - odpowiedział gość Poranka.

Przeszłość? "Orzekałem w jednej sprawie politycznej"

Na początku Iwulski odniósł się do ostatnich doniesień medialnych, w których prorządowe media oskarżają go, że orzekał w sprawach politycznych w czasie stanu wojennego.

- Po studiach zostałem na rok wcielony do wojska. Nie muszę mówić, że było to przymusowe wcielenie. Jak to niektórzy określają w kamasze poszedłem. I tam zostałem skierowany do wojskowego sądu w Krakowie - odpowiedział Iwulski. 

- Według mojej pamięci orzekałem w jednej sprawie politycznej. Chodziło o roznoszenie ulotek, posiadania nielegalnych wydawnictw. Było pięciu oskarżonych, jeden z nich został od razu uniewinniony. A czterech zostało skazanych na bezwzględne kary pozbawienia wolności powyżej trzech lat. Ja do tego wyroku złożyłem - w stosunku do wszystkich oskarżonych - zdanie odrębne. Powołałem się na konstrukcję prawną ustawy względniejszej, polegającą na to, że w chwili orzekania - była taka sytuacja jak zawieszenie stanu wojennego oraz weszła ustawa o związkach zawodowych - i według tych ustaw działalność związków zawodowych nie była już  zawieszona - tłumaczył Józef Iwulski. 

- Czyli zdanie odrębne dotyczyło wszystkich oskarżonych - upewniała się Dominika Wielowieyska. 

- Tak - odpowiedział sędzia, dodając: - Innych  spraw politycznych nie przypominam sobie, żebym orzekał w tym sądzie wojskowym w Krakowie. Jedynym sposobem na sprawdzenie tego jest ściągnięcie akt sądowych, które są w IPN. 

Jak Himilsbach

Na pytanie dotyczące zarzutu, że jego żona pracowała w SB (sekcji fotograficznej), nie chciał odpowiedzieć. 

- Proszę o zwolnienie z tego pytania. Wyjaśnimy cały mój życiorys, a potem zostaniemy jak Himilsbach z angielskim w tym znanym dowcipie - skomentował Józef Iwulski. 

Co z wynagrodzeniem za urlop? "Jest pewien pomysł"

Od poniedziałku I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przebywa na urlopie. Jak długo potrwa urlop? - Z tego, co wiem Prezes Gersdorf ma 38 dni urlopu. Po ich wykorzystaniu wróci do pracy. Taki jest plan na dziś - zapewnił Iwulski, przyznając, że sytuacja jest dynamiczna. - Zmienia się wręcz z godziny na godzinę - dodał.

- Czy prezes Gersdorf po urlopie będzie podejmować decyzje administracyjne? Ponieważ PiS twierdzi, że decyzje te będą bezprawne - kontynuowała prowadząca.

- Decyzje administracyjne podejmuje chyba tylko w sprawach dostępu do informacji publicznej, o ile wiem - odpowiedział sędzia Iwulski.

Z kolei pytany o to, czy sędzi Gersdorf zostanie wypłacone wynagrodzenie za urlop - co zdaniem PiS będzie złamaniem prawa - sędzia Iwulski stwierdził, że ma pomysł jak rozwiązać tę kwestię.

- A to już jest moja sprawa. Pozwolę sobie to na razie zachować w tajemnicy. Mam pewien pomysł, oczywiście z uzgodnieniu z panią I prezes, ale muszę jeszcze otrzymać opinię pani głównej księgowej. Jest pewien pomysł, aby wypłacić tyle, ile z pewnością się należy, a resztę złożyć do depozytu budżetowego - odpowiedział gość Radia TOK FM.

"My wiemy, prokurator nie wie"

- Czy to oznacza, że sami w Sądzie Najwyższym nie wiecie, czy Małgorzata Gerdsdorf jest I prezesem - zapytała wprost prowadząca.

- My wiemy, ale inni nie wiedzą. Na przykład prokurator nie wie, uważa inaczej - odpowiedział Iwulski.

A co będzie, jak prezydent powoła kogoś innego na prezesa Sądu Najwyższego? 

- Sędziowie są wychowani w duchu pozytywistycznym, legalizmu stosowania prawa, myślę, że nie będzie rażącej obstrukcji - skomentował gość Radia TOK FM. 

Co mówi nowa ustawa?

Przypomnijmy. Zgodnie z ustawą o Sądzie Najwyższym, której zapisy weszły w życie 3 lipca, sędziowie SN, którzy skończyli 65 lat, do 3 kwietnia musieli wystosować do Andrzeja Dudy prośbę o zgodę na dalsze orzekanie. Ci, którzy tego nie zrobili albo spotkają się z odmową, według ustawy przechodzą przymusowo w stan spoczynku. Przepisy miały umożliwić czystkę nawet 40 proc. składu SN - w tym I prezes SN Małgorzaty Gersdorf, mimo że konstytucja gwarantuje jej kadencję do 2020 roku.

Rzecznik Sądu Najwyższego: Małgorzata Gersdorf nigdy nie była w partii, była harcerką

DOSTĘP PREMIUM