Nie think tanki. Stowarzyszenia wyborców - Markowski ma pomysł, jak kontrolować polityków

O tym, co Polacy myślą o polityce, najlepiej świadczą niska frekwencja w wyborach i narzekania na polityków. Prof. Radosław Markowski proponuje oryginalny pomysł na zbliżenie wyborców i partii. - Może partie zaproponowałyby, żeby zamiast think tanków mieć stowarzyszenia aktywnych wyborców, którzy patrzą politykom na ręce, komentują. 8 mln nie może kontrolować partii, ale 10-20 tys. w każdym regionie może - mówił politolog w Poranku Radia TOK FM.

- Nie lubimy polityków, partii i ciągle o tym mówimy. Ale ja wracam do tego, że obywatel polski jest kiepskiej jakości.

-Nie chodzi tylko o niską frekwencję w wyborach , ale także o wiedzę o polityce, spójny system przekonań - ocenił prof. Radosław Markowski w TOK FM.

I zaproponował oryginalny sposób jak można spróbować to zmienić. - Przyszło mi do głowy, żeby w ramach reformowania same partie polityczne zaproponowały, aby mieć nie think tanki , ale aktywne stowarzyszenie własnych wyborców. Żeby aktywni wyborcy stanowili taką przybudówkę do partii, która patrzy politykom dzień w dzień na ręce, komentuje. I na przykład spotyka się raz na jakiś czas z liderami partii, którzy "spowiadają się" przed nimi. A wyborcy to upubliczniają - mówił politolog z PAN i warszawskiej Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Okręgi jednomandatowe to błąd "Wykoszą kandydatów niezależnych" ocenia prof. Markowski>>

Według prof. Markowskiego siłą jego pomysłu jest to, że członkowie takiego stowarzyszenia nie należeliby do partii. - Oni mają występować w imieniu wyborców. Osiem mln nie może kontrolować partii, ale 10-20 tys. w każdym regionie może. Uważam, że pierwsza partia, która to zrobi zyska - uważa politolog.

Nim jakakolwiek partia zdecyduje się wcielić w życie ten pomysł, dobrze korzystać z możliwości, które wyborcy już mają. - Mało wiemy o wielu interesujących rzeczach, które realizują w internecie różne organizacje pozarządowe. Jest na przykład depozyt obietnic wyborczych. Podoba mi się, że można sprawdzić, co obiecują politycy - mówił Andrzej Godlewski.

Zdaniem wiceszefa TVP1 to dobry sposób na rozliczanie polityków z obietnic wyjątkowo chętnie składanych szczególnie w czasie kampanii.

Już przerobili spot PiS. ''Panie prezesie Kaczyński, słyszy mnie pan?'' [WIDEO] >>

 

Sejm: pamiątkowe zdjęcia na koniec kadencji [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM