"Przewozy Regionalne mają 16 właścicieli. Czyli żadnego"

- Może najwyższa pora, żeby pasażerowie zastrajkowali? Przewozy Regionalne mają 16 właścicieli, czyli tak naprawdę żadnego - powiedział w TOK FM Adrian Furgalski, szef zespołu doradców gospodarczych TOR. Trwa strajk pracowników największej spółki kolejowej.

Trwa strajk na kolei - najnowsze informacje>>

- Minister Grabarczyk zniszczył kolej w 2008 roku tzw. antyreformą. Podatnik zmarnował wtedy 2,6 mld złotych na oddłużanie przewozów regionalnych, co było warunkiem, aby przejęły je samorządy - powiedział specjalista ds. gospodarczych. I dodał: - Od początku mówiłem, że usamorządowienie to głupi pomysł. Przewozy Regionalne mają teraz 16 właścicieli - wszystkich marszałków wojewódzkich. Można sobie to łatwo wyobrazić - mają 16, więc nie mają żadnego - ocenił Furgalski.

W spółce panuje chaos, bo 19-osobowe ciało zarządzające (w skład władz wchodzi trzech przedstawicieli związków zawodowych) nie jest w stanie dobrze funkcjonować. Niektórzy marszałkowie chcą się ze spółki wycofać, inni ich blokują, jeszcze inni tworzą własne regionalne spółki, które zaczynają konkurować z PR.

Furgalski widzi jedno wyjście z sytuacji. Nacisk na właścicieli spółki. - Możnaby zebrać tych 16 marszałków do jednego pokoju, zamknąć ich i powiedzieć: nie wypuścimy was, póki się nie zdeklarujecie, co chcecie zrobić w tej spółce. Potrzebne jest szybkie przekształcenie, bo za chwilę będzie potrzebne kolejne oddłużenie. A spółka nie ma z czego go zapłacić, przecież nie podniesie cen biletów - powiedział Furgalski, według którego ostatnim ratunkiem jest wycofanie się części województw z PR i stworzenie własnych lokalnych spółek kolejowych. Najlepiej o jak największym zasięgu.

"Kolej zdziadziała. To już nie służba, jak przed wojną"

- Pensje są głodowe. Od 3 lat nie było podwyżki, przy tej inflacji oznacza to 10 proc. niższe płace - szef zespołu doradców gospodarczych Tor rozumie kolejarzy, ale podejrzewa, że strajk jest polityczny i służy wybiciu się związkowców do Sejmu. - Panów związkowców nie było trzy lata temu, gdy wprowadzano reformę. Nikt nie protestował wtedy.

- Ale chyba nie możemy powiedzieć, że winą związkowców jest stan kolei? - pytała prowadząca program.

- Jest, po części. Nie chcę wszystkich obrazić, ale kolej zdziadziała. Dla części kolejarzy to jest zwyczajna praca, do której się kiepsko przykładają, a nie tak jak kiedyś, przed wojną - służba - powiedział Furgalski.

- Może najwyższa pora, żeby pasażerowie zastrajkowali. Jakiś strajk był w ubiegłym roku - 22 mln pasażerów powiedziało w ubiegłym roku : dosyć tego upokarzania przez polską kolej. Nieważne czy ona jest pod marką PKP, czy inną. Brak pieniędzy nie może być odpowiedzią na wszystko. Ważne jest jeszcze podejście do pasażera - dodał doradca z grupy Tor.

''Koniec jazdy'': strajk na kolei [ZDJĘCIA]>>

TOK FM PREMIUM