NSR aż o połowę mniejsze. Nie ma chętnych

Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza zredukować Narodowe Siły Rezerwowe. Choć formacja ciągle jest w trakcie powstawania, z planowanych 20 tysięcy ochotników, zostać ma tylko połowa - dowiaduje się TOK FM. NSR miały być jak amerykańska Gwardia Narodowa, ale zabrakło chętnych do tej formacji.

- Plan i pomysł byłego ministra obrony, Bogdana Klicha, był nierealny - przyznają wojskowi w resorcie. - Nie ma i nigdy nie będzie tylu chętnych do NSR - dowiaduje się reporter TOK FM od jednego z oficerów w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego.

Dodatkowo NSR mają być całkowicie przebudowane. Rekruci nie będą zajmować etatów w jednostkach wojskowych, jak do tej pory i blokować tym samym promocji podoficerów na wyższe stopnie.

Jak ustaliło, TOK FM w źródłach zbliżonych do MON nowy plan przewiduje grupowanie rezerwistów narodowych sił w osobne jednostki według specjalności. Ochotnicy, jak do tej pory, będą spotykać się jeden miesiąc w roku na ćwiczeniach.

Żołnierze liczą na zmiany w wojsku

- Teraz jest tak, że poszukuje się rezerwistów na konkretne etaty, jak z łapanki - irytuje się jeden z wojskowych. - Jak były wolne miejsca dla kapitana w danej jednostce, to tam upychano rezerwistę. To z kolei blokowało etat dla porucznika, który mógłby dostać awans - wyjaśnia mechanizm inny oficer, proszący o anonimowość.

Minister Obrony Narodowej, Tomasz Siemoniak, prace nad modernizacją całych Sił Zbrojnych powierzył swojemu doradcy, gen. Waldemarowi Skrzypczakowi. Nie wykluczone, że to on stanie na czele zespołu, który przygotuje proponowane zmiany. Żołnierze wiążą z jego obecnością w MON sporo nadziei. A w kuluarach mówi się, że także nowemu ministrowi zależy na szybkich i skutecznych zmianach w armii. Oficjalnie MON jeszcze nie informuje o redukcji NSR, ale już ministerstwo tworzy analizy w tej sprawie.

Wybory 2011 [NA ŻYWO]. Dziś wszystko o PiS: ludzie, programy, anegdoty >>

DOSTĘP PREMIUM