Maturzyści to plemniki? Nowa promocyjna akcja Poznania

Poznań chce przyciągnąć najlepszych maturzystów. Kusi ich wizją pokrycia opłat za życie studenckie w mieście przez rok. Na ok. 200 billboardach rozwieszonych w całym kraju nie ujrzymy uśmiechniętych twarzy młodych ludzi. Do gwiazdki, czyli logo miasta, ścigają się ... plemniki...

Reklama dotyczy konkursu "Poznań stawia na najlepszych". Maturzyści, którzy się do niego zgłoszą, wykażą się ciekawymi umiejętnościami i dostaną się na studia w stolicy Wielkopolski, będą się ubiegać o rok opłaconego przez miasto życia studenckiego, m.in. wynajętego mieszkania czy biletu sieciowego komunikacji miejskiej.

Łukasz Goździor, szef biura promocji poznańskiego magistratu tłumaczy, że nawiązanie w plakacie do zagadnień znanych nam z lekcji biologii jest symboliczne... - Wiadomo, że to tylko najlepsze plemniki ubiegają się o to, który zapłodni komórkę. Najsilniejszy wygrywa - tłumaczy tajniki zapłodnienia.

Golizny nie ma, więc nie ma kontrowersji

Goździor nie uważa, by reklama przekroczyła granice dobrego smaku: - Tu nie ma żadnej golizny, wulgaryzmów. Przecież o tym uczą się dzieci podczas pierwszych lat nauki w szkole - urzędnik broni kampanii.

- Plakat ma przekazywać hasło - wygra najlepszy maturzysta. Czy w ten sposób miasto trafiło w dziesiątkę? - Nie wiem czy to dobry pomysł. Plemniki symbolem maturzystów... to może się źle kojarzyć - mówi TOK FM jeden z młodych poznaniaków. - Nie wydaje mi się, by to był zły pomysł, ale nie sądzę też, by chwycił. Pewnie dla niektórych taki plakat będzie kontrowersyjny, ale inni przejdą obok tego tematu obojętnie. W sumie mamy XXI wiek...

I tu pomysłodawcy mogą się srogo rozczarować, bo jak przyznaje Łukasz Goździor, warty grubo ponad 100 tysięcy złotych pomysł - ma na celu przyciągać wzrok ...- Na rynku mamy zalew reklam, więc oczywistym jest, że wygrywa ten, kto się wyróżni. Na pewno bez szans byłaby reklama, na której widoczne byłyby tylko twarze uśmiechniętych, świeżo upieczonych studentów. Dlatego zdecydowaliśmy się na ten nieco odważny projekt - wyjaśnia.

"Kolejna kiepska reklama"

Mariusz Wszołek, specjalista od reklamy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w "Gazecie Wyborczej Poznań" kampanię komentował tak . - Ten plakat wpisuje się w kiepski krajobraz marnych reklam. Zwraca uwagę, ale tylko na moment. Mówi, że Poznań przyciąga najlepszych, ale nie wiemy, czy ludzi kreatywnych, czy inżynierów. Bo nie odnosi się do żadnego stylu życia. Więc równie dobrze mogłaby reklamować płatki owsiane, jak i opony- mówi Wszołek.

Promocja akcji "Poznań stawia na najlepszych", której budżet to w sumie 1 mln złotych, ma objąć nie tylko reklamy na billboardach, ale też w telewizji. Urzędnicy obiecują, że w tych ostatnim przypadku nie będą widzom serwować reklam plemników płynących w kierunku gwiazdki.

Wasze pytania: jak maglowaliście kandydatów na posłów i senatorów >>

Co myślisz o kampanii reklamowej z plemnikami?

DOSTĘP PREMIUM