Haloween to niebezpieczny pogański zwyczaj? "Śmiech na sali"

Dzień Zaduszny, Pamiątka Umarłych czy Haloween? Komentatorzy w TOK FM w nastroju świątecznym: - Śmiech na sali! - tak Łukasz Lipiński z "Gazety Wyborczej" skomentował słowa abp. Sławoja Leszka Głódzia, że Halloween to niebezpieczny pogański zwyczaj. - Chrześcijaństwo nie potrafi korzystać z 1 listopada, by zbudować przeciwwagę dla tej durnoty, jaką jest Halloween - ocenił Cezary Gmyz.

Komentatorzy w Poranku Radia TOK FM rozmawiali o nadchodzących świętach. Narzekania na uleganie globalnym trendom łączyło się ze śmiechami z przeciwników "okultystycznych obrzędów" Halloween. Łukasz Lipiński nazwał słowa abp. Sławoja Leszka Głódzia śmiesznymi.

Metropolita Gdański w komunikacie do wiernych swojej archidiecezji powiedział: Pogański zwyczaj może być niebezpieczny. Kościół ostrzega przed angażowaniem się w jakiekolwiek formy okultyzmu i magii. Podkreślił też: korzenie Halloween sięgają pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Autor "Biblii Szatana" i twórca współczesnego satanizmu Anton Lavey stwierdził, iż noc z 31 października na 1 listopada jest największym świętem lucyferycznym - donosi "Rzeczpospolita".

"Dynia, śmieszna czapeczka i dobra zabawa. Tylko tyle?"

- Alternatywą dla Halloween w Poznaniu ma być ekumeniczna noc kościoła pod hasłem "Chrystus mocniejszy od dyni". Kto wymyślił taką akcję? - pytał Łukasz Grass, wskazując na przesadne reakcje ośmieszające krytyków Halloween. - Polski kościół w osobie bp. Głódzia, który podejmuje walkę z komercyjną rzeczywistością skazuje się na porażkę, bo na śmieszność - ocenił Bogusław Chrabota z Polsat News.

Cezary Gmyz poczuł się w obowiązku bronić metropolity. - On jako duszpasterz ma obowiązek mówienia, jaka jest nauka kościoła w tej materii. A nie mówi nic innego niż to, co jest napisane w katechizmie kościoła katolickiego. - Ale on doszukuje się głębi tam, gdzie jej nie ma. Moje dzieci od małego chodziły po osiedlu zbierać cukierki. I to dla nich tyle znaczy, co dynia, śmieszna czapeczka i dobra zabawa. Głębia jest gdzie indziej. Dopiero następnego dnia przychodzi pokorna refleksja nad grobami bliskich - przekonywał Chrabota.

"Przez Haloween dzieci nie staną się Nergalami"

- Czemu dzieci mają się nie bawić? Nie staną się przez to Nergalami - zaśmiali się z Łukaszem Lipińskim. - Wolę pańskie skórki i obwarzanki sprzedawane na cmentarzach niż halloweenowe cukierki - podsumował Gmyz.

Dziennikarz "Rzeczpospolitej", sam wyznania luterańskiego, przypomniał, że w jego kościele dziś (31 października) obchodzi się święto reformacji. 1 listopada z kolei to dzień Pamiątki Umarłych. - Kiedyś to było święto jałmużny. Chrześcijanie nie potrafią dziś wykorzystać 1 listopada, by zbudować przeciwwagę dla tej durnoty, jaką jest Halloween. Irytuje mnie, że chrześcijaństwo nie poradziło sobie z zagospodarowaniem tego dnia na sposób religijny. Ta orgia chryzantemowo-zniczowa, jaka się dzieje na naszych cmentarzach... Skomercjalizowaliśmy święto Wszystkich Świętych. Dzieje się dokładnie to samo co ze Świętem Bożego Narodzenia czy Wielkiejnocy - przekonywał Cezary Gmyz. A dwaj pozostali komentatorzy przyznali mu rację. Łukasz Lipiński podkreślił jednak, że choć święta te tracą dla wielu osób charakter religijny, wciąż pozostają ważne duchowo. Komercjalizacja więc uderza we wszystkich - wierzących i ateistów.

"Listopad: niebezpieczna to dla Polaków pora"

- To kolejne globalne święto, które służy międzynarodowym firmom, żeby nam coś sprzedać. - Globalne zjawiska jak Santa Claus czy Halloween stają się popularne na skutek nowoczesności. Ale nie sądzę, aby polski kościół miał się obawiać odejścia wiernych akurat przez Halloween.

Cezary Gmyz ocenił dni Wszystkich Świętych (i Pamiątki Umarłych) jako najbardziej polskie święto religijne. - Nie ma innego kraju, gdzie cmentarze są tak okupowane. Święto ma też charakter narodowy. Wspominamy wtedy naszych poległych bohaterów. Wyspiański pisał "listopad: niebezpieczna to dla Polaków pora." Ten listopad powinniśmy kultywować - mówił w Poranku Radia TOK FM.

W kalendarzu kościoła katolickiego 1 listopada - w Polsce dzień wolny od pracy - to święto Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny natomiast przypada dopiero na 2 listopada. Powszechnie przyjęło się jednak odwiedzać cmentarze w to pierwsze święto.

Tak wyglądają narodziny - najlepsze zdjęcia agencji Reutera >>

 

Jak powstaje Black Hawk? [ZOBACZ WIDEO]>>

DOSTĘP PREMIUM