"Nie macie jak płacić? To załóżcie fabrykę pieniędzy". Bunt samorządów

- Państwo sobie tworzy własną wizję świata samorządowego, następnie nie daje pieniędzy, a na koniec mówi " To są zadania własne samorządów. Nie macie jak płacić? To załóżcie fabrykę pieniędzy." - tak krótko opisał sytuację samorządu w Polsce prof. Michał Kulesza, gość Radia TOK FM. Rząd nałożył nowe obowiązki na samorządy, nie przyznając im pieniędzy. Stargard Szczeciński się buntuje.

Podwyżki dla nauczycieli, czy pomoc niepełnosprawnym? To dylematy przed którymi stanęły polskie samorządy, którym rząd dokłada kolejne zadania do realizacji, nie wskazując przy tym źródeł finansowania.

- To jest problem strukturalny. Mowa nie o pojedynczych ustawach, ale całym ciągu decyzji. Zaczęło się to w 1994 roku ustawą o dodatkach mieszkaniowych. Od 15 lat samorząd dostaje coraz to nowe zadania, ale nie dostaje odpowiednich pieniędzy - powiedział prof. Michał Kulesza, współtwórca reformy samorządowej.

- Z Konstytucji wynika, że "samorządy muszą mieć zapewniony udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań" - odczytała zapis Konstytucji Anna Laszuk. - Samorząd ma dwa rodzaje zadań - własne i zlecone. Za zadaniami zleconymi idą pieniądze, choć i tak nie są największe. Zadania własne teoretycznie samorząd ma realizować z własnych środków, ale roboty jest coraz więcej, a pieniędzy stale mało - powiedział prof. prawa Michał Kulesza, podkreślając szczególnie złą sytuację małych miast i powiatów, które ścibolą każdą złotówkę.

"Zrezygnować z pomocy niepełnosprawnym czy z remontu mostu?"

Stargard Szczeciński zbuntował się przeciwko nowym obowiązkom nałożonym na samorząd i szykuje skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Gmina chce zbadania zgodności z Konstytucją RP dwóch ustaw dotyczących pomocy społecznej. Chodzi m.in. o zasiłki stałe dla najuboższych, które dotąd zapewniał rząd. Ministerstwo Finansów zmieniło jednak interpretację przepisów. Teraz rząd przeznacza na ten cel 80 proc., pozostałe 20 proc. musi dołożyć miasto. Ale w przypadku Stargardu ta kwota to ponad 419 tys. zł rocznie. - Za 419 tys. zł można w mieście utrzymać dwa ośrodki wsparcia: 40 osób - ofiar przemocy i 35 osób niepełnosprawnych, które mają zapewnioną przez cały rok fachową pomoc. Zrezygnować z tej pomocy czy z remontu mostu? - mówiła naczelniczka wydziału polityki społecznej Stargardu Agata Kmieć-Łuciuk.

Trybunał Konstytucyjny jak po starej koleinie

Na pułapkę skarżenia się do TK zwracał uwagę prof. Kulesza. - Trybunał rozpatruje te wszystkie sprawy, ale każdą oddzielnie. Orzeka, że nałożenie nowych obowiązków "w żaden sposób nie narusza podstaw gospodarki samorządu". Teraz skład Trybunału się zmienił i są dwie możliwości. Albo "polecą po starej koleinie" albo ktoś pójdzie po rozum do głowy i zauważy, że jak pęknie w Polsce samorząd, to czeka nas spotkanie z kryzysem o wiele groźniejsze niż to, w tej chwili.

"Gdy gmina nie działa, życie zaczyna być paskudne"

Według prof. Michała Kuleszy błędem strukturalnym jest także to, że administracja centralna za bardzo ingeruje w obszar działań samorządu. Przykład? - Według odgórnych przepisów na 1000 mieszkańców ma przypadać jeden asystent społeczny. A dlaczego tak? Może w jednej gminie potrzeba jednego na 500 mieszkańców, a w innej starczy jeden na dwa tysiące! W świecie polityki centralnej jest ogromna nieufność wobec racjonalnego myślenia samorządu - ocenił prawnik.

- Państwo sobie układa swoją wizję świata samorządowego, następnie nie daje pieniędzy albo daje za mało, a potem mówi: "To są zadania własne. Nie stać was? To załóżcie fabrykę pieniędzy." Samorząd oczywiście daje radę. Tylko coraz więcej energii pochłaniają nowe zadania, których przecież żadna gmina nie odmawia przyjąć - bo to służy mieszkańcom. Coraz mniej jest w związku z tym pieniędzy na rozwój i gospodarkę komunalną. A my żyjemy przecież w świecie gospodarki komunalnej! Albo działają wodociągi, kanalizacja, komunikacja zbiorowa, przychodnie, szkoły albo życie zaczyna być paskudne.

Jak oni odchodzili - zobacz słynne rozstania z PiS [ZDJĘCIA] >>>

DOSTĘP PREMIUM