Miller na szefa SLD? Wymiguje się: Nie będę odpowiadał na to pytanie

- Nie odpowiadam na pytanie o start w wyborach na szefa SLD, bo już nie będę odpowiadał na pytanie, które było tyle razy zadawane. Są inne sprawy - mówił dziś w Poranku Radia TOK FM Leszek Miller. W najbliższą sobotę wybrany będzie szef SLD. Miller unika jednoznacznej odpowiedzi, czy wystartuje w wyborach. Na razie jest trzech kandydatów, w tym Joanna Senyszyn.

Nie zdeklarował się też obecny szef Sojuszu - Grzegorz Napieralski, obwiniany za porażkę, który po przegranych wyborach zniknął z mediów. Również Leszek Miller, szef klubu SLD, nie zgłosił chęci startu w pojedynku o fotel szefa osłabionego po wyborach SLD. - Nie odpowiadam (na pytanie o kandydowanie - red.), bo już nie będę odpowiadał na pytanie, które było tyle razy zadawane. Są inne sprawy - mówił Miller.

Pytany, czy jego aktywność w regionach oznacza, że szuka poparcia w tzw. dołach partii, tłumaczył: Jeżdżę po kraju, bo mam dziesiątki zaproszeń. Ludzie są ciekawi, jakie jest stanowisko klubu SLD w różnych sprawach.

- Jak przyjdą dzieci w strojach krakowskich i działacze z chlebem i solą i będą błagać, to pan wystartuje? - dopytywała Dominika Wielowieyska. - Nie sądzę, żeby pojawiły się dzieci w strojach krakowskich. Zostawmy ten temat - wymigiwał się Miller.

Czy partie lewicowe się zjednoczą? Okrągły stół lewicy zaproponował Janusz Palikot w swoim wywiadzie dla "Newsweeka". - Nie wiadomo, czym jest formacja Janusza Palikota. To partia bogatych antyklerykałów, ale to za mało, żeby być partią lewicową. Jesteśmy partią suwerenną i będziemy dbać o tożsamość - mówił poseł SLD.

Nie wykluczył rozmów z RP, ale zastrzegł. - Nie na warunkach Palikota. Powinny być zasady partnerskie - powiedział Miller. Jego zdaniem Aleksander Kwaśniewski, były prezydent i jedna z twarzy Sojuszu, to odpowiedni patron dla porozumienia na lewicy.

SLD nie będzie współpracować na warunkach Palikota

Oficjalny spot stolicy na Euro 2012. Dlaczego oni latają nad Wisłą? >>

DOSTĘP PREMIUM