"Prokuratura wojskowa nie ma szans" [PUBLICYŚCI]

- Cieszę się z tej dyskusji i naruszenia hierarchiczności. Prokuratura zmienia się w otwartą instytucję - mówił w Poranku Radia TOK FM Piotr Pytlakowski. - W tym układzie politycznym prokuratura wojskowa nie ma szans - analizował Cezary Michalski. Publicyści komentowali konflikt między prokuraturą cywilną a wojskową.

- Kto wygra: Seremet czy Parulski? - pytał swoich gości Jan Wróbel. - Nie wiem czy w ogóle trzeba tu coś wygrywać. Jeżeli wszystkie strony się wypierają konfliktu, to może przyjmijmy, że jest to demokratyczna wymiana poglądów - proponuje Piotr Pytlatkowski z tygodnika "Polityka".

Prokuratura się otwiera

- Cieszę się z tej dyskusji. W tej chwili tworzy się otwarta instytucja, gdzie można wyrażać swoje poglądy. Hierarchiczność prokuratury powodowała szalone kłopoty komunikacyjne. Do tej pory wszyscy odsyłali do szefa albo do rzecznika prasowego, który najczęściej nic nie wiedział - opowiada Pytlakowski. - Prokurator okazuje się człowiekiem, który może myśleć i mówić. Wolałbym tylko, żeby te konferencje były w jednym miejscu i czasie. Tak, aby razem sobie dyskutowali, a przy okazji dziennikarze - mówi Pytlakowski.

W politycznym układzie sił prokuratura wojskowa nie ma szans

Cezary Michalski z "Krytyki Politycznej" i "Newsweeka" jest przekonany, że prokuratura wojskowa jest w bardzo trudnej sytuacji. - W tym układzie politycznym powinna nie mieć szans - uważa publicysta. -W tej konkretnej sprawie PiS wspiera prokuraturę cywilną przeciwko wojskowej. Dlatego, że Naczelny Prokurator Wojskowy Parulski zaatakował "prokuratora-patriotę" Marka Pasionka, a prokuratura cywilna go wybroniła umarzając śledztwo - przypomina Michalski.

Gowin: Nie ma powodu, by prokuratura wojskowa zachowała odrębność

Chodziło o spotkania prokuratora Pasionka z Amerykanami i ewentualne przekazywanie informacji ze śledztwa smoleńskiego osobom nieuprawnionym.

 

- PO jest ogólnie za dominacją cywilnych pionów nad wojskowymi. Dodatkowo ta próba samobójcza spowodowała kryzys uderzający w aktualny rząd. Zatem Platforma też jest przeciwko prokuraturze wojskowej - wylicza Michalski. - SLD twardo trzyma się zasady cywilnej kontroli nad armią. Zemke powtarza, że to wszystko i tak musi się skończyć likwidacją osobnej prokuratury wojskowej. Najbardziej zrównoważenie zachowuje się prezydent - analizuje publicysta. I podkreśla: - W tej chwili nie ma podmiotu, który by chciał osobnego istnienia prokuratury wojskowej.

Nieekonomiczna, ale wyspecjalizowana

Piotr Pytlakowskie uważa, że sensowność likwidacji prokuratury wojskowej nie jest taka oczywista. - Wszyscy mówią, że jest nieekonomiczna, archaiczna, że wojsko jest zawodowe i zmniejszone. Sam porównuję tę sytuację do policji, która ma dokładnie tyle samo pracowników, co Wojsko Polskie, a nie ma osobnej prokuratury. I słusznie - mówi dziennikarz. - Natomiast trzeba przyznać trochę racji prokuratorom Parulskiemu i Przybyłowi, że wojskowi są wyspecjalizowani w tajemniczych rokowaniach w sprawie przetargów wojskowych - podkreśla.

W Polsce jest 157 prokuratorów wojskowych. Czy jest o co rwać włosy z głowy?

- W Polsce jest kilkadziesiąt razy więcej prokuratorów cywilnych niż wojskowych. Czy tych 157 wojskowych to naprawdę aż tak duży problem, żebyśmy rwali włosy z głowy? - pyta Pytlakowski. - Ani policja, ani na przykład służba zdrowia własnej prokuratury nie mają - zauważa Renata Kim z "Wprost". - Nie rozumiem dlaczego akurat wojsko ma mieć - dodaje. Zdaniem publicystki, najbardziej sensowne wydaje się wchłonięcie prokuratury wojskowej przez cywilną. - Przecież nie przestaną pracować nad wojskowymi sprawami - argumentuje.

Wchłonięcie prokuratury przez cywilną nie uda się tak łatwo

- To nie takie proste - nie zgadza się Pytlakowski. I jako argument przytacza przykład sytuacji po likwidacji sądu wojskowego w Krakowie. Sędziowie dostali tam propozycję pracy w zupełnie innych miastach, często bardzo odległych. Na wyjazd zgodził się tylko jeden. - To nie będzie tak, że wszyscy prokuratorzy w przypadku zlikwidowania prokuratury, dajmy na to, w Poznaniu, będą mogli pracować w zawodzie w tym miejscu. A ci ludzie tam żyją i mieszkają - przypomina dziennikarz.

Jakimi sprawami zajmował się płk Przybył, co mu groziło i dlaczego nosił broń? Śledztwa dotyczyły milionów złotych

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM