Palikot chce zapalić jointa. "Może stracić mandat". Kopacz apeluje o rozsądek

Ruch Palikota chce zapalić jointa w Sejmie, ale konsekwencje tego mogą być poważne. Partia chce w piątek złożyć projekt ustawy depenalizującej posiadanie marihuany, a poprzez jej wypalenie w sejmowym pokoju sprawdzić, czy prokurator w myśl obowiązujących przepisów odstąpi od ścigania za posiadanie niewielkiej ilości narkotyków.

Do wypalenia jointa Janusz Palikot namówił członków organizacji Wolne Konopie, która chce legalizacji marihuany - oni mogą zostać zatrzymani przez Straż Marszałkowską i przekazani policji.

Palenie jointa ma być dodatkiem do złożenia przez Ruch Palikota projektu ustawy depenalizującej posiadanie marihuany.

Zawiadomienie do prokuratury będzie musiał złożyć szef Kancelarii Sejmu Lech Czapla. Dopiero śledczy zdecyduje, czy posiadana przez nich ilość narkotyków jest niewielka i od ścigania odstąpi. Jednak jeżeli Janusz Palikot skusi się na skręta, a prokurator nie będzie łagodny konsekwencje mogą być poważniejsze.

- Teoretycznie jest możliwość zatrzymania również posła w sytuacji przyłapania na gorącym uczynku. Kwalifikuje się to na odpowiedzialność karną i może zakończyć karierę polityczną pana Palikota, gdyż osoby z wyrokiem karnym skazującym nie mogą ubiegać się o mandat poselski - mówi adwokat Bartosz Kownacki.

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz apeluje do kontrowersyjnego posła, by jeszcze raz przemyślał swoje zamiary:

- Jeśli nie odstąpi, do czego go namawiam, to wszyscy będziemy musieli pamiętać o tym, że Sejm to miejsce, w którym tworzy się prawo - mówi Kopacz. Za posiadanie narkotyków grozi kara do lat 3 więzienia.

Oficjalnie jestem chłopcem... - zobacz niezwykły film Watch Docs>>

Co myślisz o performance Palikota?

DOSTĘP PREMIUM