"Murzynek głosuje z wami". Antropolog: słowa absolutnie rasistowskie, pielęgnowanie uprzedzeń

Wypowiedź posła Marka Suskiego jest rasistowska, lekceważąca i dyskredytująca posła Godsona - uważa dr Maria Łukowska z Uniwersytetu Łódzkiego, badacz kultury Afryki, zajmująca się m.in stereotypami. - Takie słowa są niedopuszczalne w dyskursie publicznym, to pielęgnowanie uprzedzeń - ocenia antropolog z Uniwersytetu Łódzkiego.

Suski o Godsonie: Wasz murzynek głosuje razem z wami

Poseł PiS Marek Suski podczas posiedzenia sejmowej komisji powiedział o czarnoskórym pośle PO Johnie Godsonie: "Wasz Murzynek głosuje razem z wami" . Zdanie skierowane było do innych posłów, zarejestrował je mikrofon jednej z telewizji. Poseł stwierdził, że to nie jest obraźliwe, nie jest mu wstyd, a cała afera jest rozdmuchana przez dziennikarzy.

- Tego typu słowa są pobłażliwe ,w stylu dziecięcego "da, da", ale jest to wypowiedź absolutnie rasistowska - mówi dr Maria Łukowska z Uniwersytetu Łódzkiego.

"Pielęgnowanie uprzedzeń"

- Nie wolno do dyskursu publicznego wprowadzać pewnych kategorii inności człowieka, który jest na dodatek obywatelem Polski, wybranym przez naród do reprezentowania w Sejmie. Jest to myślenie typu: "aha, inny, czarnoskóry, czyli jest to ktoś gorszy, kto nie zasługuje na poważną rozmowę". Jeżeli poseł wprowadza tego typu dyskurs to znaczy, że na pozostałych polach postrzega takich ludzi jako nieswoich, innych, czyli niepełnej kategorii. Jest to wręcz niedopuszczalne, to pielęgnowanie uprzedzeń - dodaje naukowiec.

Co z tym"murzynem"?

- Murzyn jest pojęciem historycznym. Wierszyk o Murzynku Bambo (o którym mówił poseł Suski tłumacząc się z wpadki - red.) powstał w latach 20-tych, kiedy Polska miała ogromne ambicje kolonialne. Semantyka tego słowa jest neutralna. W potocznym obiegu było to słowa obojętne. Teraz już takie nie jest - jeśli wprowadza się go w publiczny dyskurs - mówi Łukowska. - Tam, gdzie inność, mniejszość i emigracja postkolonialna stanowiła problem, tam wypracowano już sposoby współistnienia. W Stanach Zjednoczonych o czarnoskórych mieszkańcach mówi się Afroamerykanie i nie jest to nacechowane negatywnie. Takie wypowiedzi, jakie padły z usta posła PiS, postrzegane są tam także jako obraźliwe i dyskredytujące. W Polsce zmierzamy w kierunku rozróżnienia, wyodrębniania nowej kategorii ludzi na przykład o innej orientacji seksualnej czy transwestytów. Są to kategorie nieswojskości - dodaje antropolog.

Zawsze znajdzie się"ten obcy"

Żart o "murzynku" uchodzi? - Rozróżnianie kogoś na "Swój" i "obcy" nigdy nie było zabawne, a miało swoje konsekwencje w wydarzeniach historycznych. Zawsze znajdzie się jednak taka grupa osób, która będzie uważała siebie za swoich, a wszystkich innych o odmiennych obyczajach czy wyglądzie za obcych - tłumaczy badaczka z UŁ.

I dodaje: Jesteśmy nadal społeczeństwem zamkniętym. Kierujemy się stereotypami etnicznymi i mitami związanymi z różnymi grupami. To spadek po wcześniejszym ustroju. Sytuacja polityczna i społeczna wypracowała w nas zachowania typu - jeżeli się nie nachapiemy sami to nikt nam nie pomoże. Stąd niechęć do innych. Długo jeszcze będziemy pracować nad tym, żeby zmienić Polaków w empatyczne istoty.

Z czym posłowi Suskiemu kojarzą się związki partnerskie? CZYTAJ

DOSTĘP PREMIUM