Kalisz: Rutkowskiemu wolno było okłamać Katarzynę W.

Dlaczego policja nie zastosowała podobnego blefu, jak Rutkowski? - Państwo nie może oszukać obywatela. To nie tak, że bierzemy niewinnego człowieka i chcemy go tak zdenerwować, żeby się do wszystkiego przyznał - tłumaczył w TOK FM Ryszard Kalisz. Według byłego szefa MSWiA Rutkowski nie złamał prawa. - Kwestie praw obywatelskich dotyczą państwa. Rutkowski w relacji z tą dziewczyną jest prywatną osobą. To tak, jakbyśmy chcieli karać męża za to, że oszukał żonę - uważa polityk.

Od kilkudziesięciu dni media zdominowała sprawa półrocznej Madzi z Sosnowca. Przez dziesięć dni była poszukiwana jako porwana. W czwartek Krzysztof Rutkowski ogłosił, że dziewczynka nie żyje, o czym powiedziała mu Katarzyna W., matka dziecka. Dziewczyna miała jej wypaść z rąk i uderzyć głową w próg. Były detektyw uzyskał tę informację za pomocą blefu. Jego ludzie powiedzieli Katarzynie W., że ktoś widział, jak sama kładła się na chodniku. Kobieta usłyszała zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Dziś przeprowadzona zostanie sekcja zwłok dziewczynki.

Państwo nie może naruszać godności

Zdaniem Ryszarda Kalisza, policja nie mogła zastosować blefu podobnego do tego, jaki przeprowadził Rutkowski. - To może górnolotnie brzmi, ale żyjemy w demokratycznym państwie prawa i policja musi stosować się do przepisów. A takie działanie jest niezgodne z kodeksem karnym, ustawą o policji, a nawet z konstytucją. Mamy artykuł 30 o godności przyrodzonej - wyjaśnia polityk. - Jeżeli państwo oszukuje obywatela, nawet gdy jest podejrzewany o najgorsze zbrodnie, to narusza jego godność. Policja musi najpierw zebrać dowody, bądź poszlaki stanowiące nierozerwalny ciąg logiczny - podkreśla Kalisz. - Przecież istnieje instytucja prowokacji - zauważyła Wielowieyska. - Prowokacja ma potwierdzić dowód. To nie tak, że bierzemy niewinnego człowieka i chcemy go tak zdenerwować, żeby się do wszystkiego przyznał. W ludziach w wielkich emocjach mogą powiedzieć coś, co nie jest prawdą - przypomniał polityk.

Cywilowi wolno więcej

Kalisz jest zdania, że Rutkowski prawa nie złamał. - Kwestie praw człowieka i praw obywatelskich dotyczą organów państwa. Rutkowki w relacji z tą dziewczyną był prywatnym człowiekiem - zwrócił uwagę Kalisz. Jego zdaniem, gdyby okłamał on dziewczynę jako detektyw, byłoby to przesłanką do odebrania mu koncesji. Tyle, że on jej nie ma od 2009 roku. - Jego czyn jest moralnie naganny, ale prawnie nic nie można mu zarzucić. To tak jakbyśmy chcieli karać męża za to że oszukał żonę, albo na odwrót. To by była dziwna sytuacja - porównuje były szef MSWiA.

Policja nie może milczeć

- Jednak wygląda to tak, jakby policja się spóźniła, a to on wyciągnął z kobiety prawdę - zwróciła uwagę Dominika Wielowieyska. - Rola Rutkowskiego w całej tej sprawie była marginalna - uważa Kalisz. - Chociaż przez to, że ciągle występował w telewizji, ktoś kto nie znał sprawy, mógł odnieść wrażenie, że jego działania miały decydujące znaczenie - przyznał polityk. Przekonywał, że policja musi cały czas, prowadzić dialog z opinią publiczną. - Kiedy tego nie robi, powstaje pole do popisu ludzi czujących media, takich jak Rutkowski. - ocenia Kalisz. Zdaniem byłego szefa MSWiA, podobny problem pojawił się w przypadku śledztwa smoleńskiego. - Na początku prokuratura zupełnie nie potrafiła prowadzić rozmów z opinią publiczną, potem się poprawiło, a teraz znów się schowała i oddała pole Macierewiczowi - ocenia Kalisz. - To bardzo niebezpieczne, bo daje fałszywy obraz, że to nie policja, nie prokuratura prowadzą czynności śledcze, a ktoś, kto nie ma do tego uprawnień - podkreśla poseł SLD.

W Stanach policjanci popularni jak Rutkowski

- Rzecznik policji, Mariusz Sokołowski mówi, że policja jest w trudnej sytuacji bo nie może ujawniać pewnych informacji - zauważyła prowadząca Poranek. - To nie znaczy, że policja ma być niemową. Proponuje przyjrzeć się, jak to wygląda we Francji, nie mówiąc już o Stanach. Tam policjanci prowadzą dialog z opinia publiczną i są tak popularni jak u nas Krzysztof Rutkowski. To bywa też przedmiotem zarzutu. Wszystko trzeba wyważyć - podkreśla Kalisz. Jego zdaniem obecny szef MSW, minister Jacek Cichocki musi zwrócić uwagę na funkcjonowanie policji w świecie 24 godzinnych mediów.

Poszukiwania ciała zaginionej sześciomiesięcznej Magdy [ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM