Grupiński o emeryturach: Potrzebna jest solidarność społeczna

- Opozycja powinna przynajmniej po cichu wspierać projekt przesunięcia wieku emerytalnego. Jeśli bowiem w przyszłości przejmie władzę, a reforma nie zostanie wprowadzona, spotka się z ogromnym problemem, jak ratować wypłaty dla starszych ludzi - powiedział w TOK FM Rafał Grupiński. Polityk Platformy apelował też o solidarność społeczną. - Jeśli wydłużamy czas pracy kobietom, to nie możemy utrzymywać przywilejów dla młodych mężczyzn w mundurach - mówił poseł PO.

- Każde kolejne pokolenie żyje dłużej i jest zdrowsze. To bardzo dobra wiadomość. Tylko ci młodsi, którzy będą musieli utrzymywać w coraz mniejszej liczbie coraz więcej emerytów - przypominał w Poranku Radia TOK FM Rafał Grupiński z PO.

Poseł Platformy uważa, że reformę należy przeprowadzić nie oglądając się na możliwości spadku poparcia. Chociaż liczy na zrozumienie. - Ostatnio odwiedziłem kilka miasteczek powiatowych. Najbardziej mnie zdziwiło, że to ludzie starsi, ale ciągle aktywni, najbardziej zgadzają się z koniecznością wydłużenie wieku emerytalnego - opowiadał polityk. - Elektorat platformy to ludzie, którzy przeważnie nie chcą wcześnie odchodzić z pracy, a potem w osamotnieniu szukać dodatkowych aktywności. Chcą być coraz bardziej potrzebni. To jest inne podejście do życia i swojej pracy, które się bardzo rozpowszechnia - mówił Grupiński. - Jeśli będzie dobrze przeprowadzana akcja informacyjna, to się nie będziemy bali wydłużenia czasu pracy. Myślimy przecież o przyszłych pokoleniach - przekonywał polityk.

- Po spotkaniu u prezydenta, nawet pozwoliłem sobie na żartowanie, że opozycja powinna po cichu wspierać ten projekt. Jeśli bowiem w przyszłości przejmie władzę, to spotka się z ogromnym problemem, jeśli nie zostanie przez nas rozwiązany - dodał Grupiński.

Nie możemy utrzymywać przywilejów dla młodych mężczyzn w mundurach

- A co z emeryturami mundurowymi? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - To też trudny projekt. Będzie przeprowadzany na grupach, które są bardzo dobrze zorganizowane, chociażby w związki zawodowe - odpowiedział Grupiński. - Spójrzmy na to z punktu widzenia obywatela, to jeżeli wydłużamy wiek przechodzenia na emeryturę kobiet, to nie możemy dla młodych mężczyzn z mundurach utrzymywać jakiś ekstra przywilejów. Tu, społeczeństwo powinno być solidarne. Szczególnie związki zawodowe w służbach mundurowych powinny się kierować solidarnością społeczną - uważa polityk Platformy.

- Wszyscy muszą mieć poczucie, że jesteśmy solidarni. Stąd pomysł, żeby przywileje, które dotyczą górników dotyczyły wyłącznie tych, którzy przepracowali jakiś czas na dole, a nie całej administracji kopalnianej. Przywileje powinny być, ale tam gdzie należą się za bardzo ciężką pracę - mówił Grupiński.

Jesteśmy w stanie dogadać się z PSL-em

Na pytanie, czy uda się przeprowadzić projekt w porozumieniu z koalicjantem, Grupiński wykazał się optymizmem. - Uważam, że jesteśmy w stanie dojść z PSL-em do porozumienia. To nie jest dla nas obcy pomysł, aby myśleć o pewnych rozwiązaniach prorodzinnych, które by towarzyszyły tego rodzaju ustawie - mówił poseł PO odnosząc się do propozycji ludowców. Chodzi o odejmowanie kobiecie 3 lat od wieku przejścia na emeryturę za każde urodzone dziecko. To znaczy, że przy jednym dziecku kobieta miałaby prawo przejść na emeryturę w wieku 64 (zamiast 67) lat, w przypadku dwójki dzieci - 61 lat, itd.

- Trzecie dziecko i więcej. To jest moment, w którym należy zwiększyć realnie pomoc dla rodzin - uważa Grupiński. - Rozwiązania prorodzinne warto wspierać, ale nie tak, że kobieta mająca sześcioro dzieci, przychodzi na emeryturę 18 lat wcześniej. I to emeryturę głodową - podkreślił poseł Platformy.

DOSTĘP PREMIUM