PSL: Państwo powinno nagradzać matki za każde dziecko. PO: Nie. Dzieci to też obowiązek ojców

Zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn jest koniecznością - ocenia pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. I krytykuje pomysł PSL-u, by kobiety nagradzać szybszym przejściem na emeryturę w zamian za rodzenie dzieci: - Nie można w ustawie zapisywać, że dzieci są obowiązkiem matek.

Obecny system jest ustawowo o pięć lat krótszy, a dodatkowo kobiety rodzą dzieci, przebywają na urlopach macierzyński. To wszystko powoduje, że później różnice w emeryturach kobiet i mężczyzn są po prostu dramatyczne - ocenia Kozłowska-Rajewicz.

Jak dodaje, ostatni raport PolSenior nt. statusu materialnego polskich emerytów pokazał, że w grupie emerytur najwyższych (powyżej 2,5 tys. zł) jest sześć razy więcej mężczyzn niż kobiet. - To oznacza, że 75 proc. niskich emerytur w Polsce odbierają kobiety, a przecież chcemy być traktowane równo - podsumowuje w rozmowie z TOK FM minister.

Zdaniem Kozłowskiej-Rajewicz, pomysł koalicyjnego PSL-u, by kobiety za każde urodzone dziecko mogły przejść na emeryturę o 3 lata wcześniej, jest zupełnie chybiony: - Po pierwsze, właśnie ze względów ekonomicznych, bo to znowu oznaczałoby, że kobiety dostawałyby niższe emerytury.

Po drugie, nie podoba mi się ze względów ideologicznych. Ta propozycja zakłada, że wartością, za którą państwo powinno kobietę nagradzać, jest rodzenie dzieci. A są jeszcze kobiety, które dzieci nie rodzą. I - co jeszcze ważniejsze w tym kontekście - są przecież także ojcowie, którzy wychowują dzieci. Nie można w ustawie zapisywać, że wychowanie dzieci jest obowiązkiem matek - mówi Kozłowska-Rajewicz.

- Nie zgadzam się z taką filozofią. Jeżeli chcemy nagradzać za rodzicielstwo, to zarówno matki, jak i ojców. Po równo - podkreśla.

Polska w tajnej korespondencji Thatcher, Cartera i Reagana: "Komunizm tu nie pasuje"

Wcześniejsza emerytura dla matek - popierasz pomysł PSL-u?

DOSTĘP PREMIUM