"Palikot normalnieje. Epatował symbolami. Teraz gra z Tuskiem" [KOMENTARZE]

- Palikot normalnieje. Kiedyś był gadżeciarzem, epatował symbolami, teraz coraz bardziej koncentruje się na manewrowaniu w polityce - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM" Bogusław Chrabota z Polsatu. - Kryzys gospodarczy Palikotowi bardzo pomoże. Można wypłynąć politycznie na większym bezrobociu i zatrzymaniu wzrostu gospodarczego - dodał inny publicysta, Andrzej Talaga z "Rzeczpospolitej".

- Coraz więcej manewrowania i wchodzenia w nisze w układach parlamentarnych, gra z Tuskiem, to lekkie krytykowanie tam, gdzie trzeba, ta deklaracja poparcia tam, gdzie trzeba, powodują, że jego wiarygodność dla przeciętnego wyborcy powoli rośnie - mówi o Palikocie Bogusław Chrabota z Polsatu.

Według publicysty im więcej normalności i gry politycznej, a mniej efekciarstwa w działaniach Palikota, tym większa szansa, żeby zagospodarował centrową i lewą część sceny politycznej.

Palikot liderem opozycji?

- Mniejsza o talenty czy potencjał społeczny Palikota. On jest najlepszym kandydatem z natury rzeczy, musi wypłynąć. Ma dużą siłę życiową jako polityk - mówi Andrzej Talaga z "Rzeczpospolitej". Publicysta dodaje, że Palikot może zmieniać poglądy w dowolnej chwili, byle "płynąć do góry".

Manifestacja PiS w Warszawie. Kaczyński: "Naprawdę - dosyć tego!"

Palikot człowiekiem spoza układu?

Roman Imielski z "Gazety Wyborczej" widzi szansę dla Palikota w ogólnej europejskiej tendencji, w której ludzie zaczynają być zmęczeni starym układem.

- Spójrzmy na to, co dzieje się w krajach demokracji zachodniej. Mamy tam ogólne zmęczenie starym układem partyjnym. Trwa poszukiwanie świeżości w polityce, ludzi, którzy są bliżsi tym młodym wyborcom - mówi. - Palikot odniósł wielki sukces na powiewie świeżości i - powiedzmy sobie - hipokryzji - dodaje publicysta.

"Wszystko mu uchodzi, ale do czasu"

Według niego człowiek, który jest w polityce od 10 lat i był ważnym człowiekiem w partii zarządzającej, definiując siebie jako człowieka spoza układu, popada w sprzeczność. - Wszystko mu uchodzi, ale prawdopodobnie do czasu - stwierdził Imielski.

Jego jedyny cel: władza

- Celem Palikota nie jest wejście do układu władzy. Dla niego byłoby to samobójcze, stałby się natychmiast postrzegany jako element systemu władzy odrzucanego przez wielu wyborców - mówi Roman Imielski z "GW".

Innego zdania jest Andrzej Talaga. Uważa, że celem Palikota jest zdobycie władzy. I aby ten cel osiągnąć, musi budować struktury organizacyjne. - One nie muszą być takie jak PO i PiS, ponieważ to jest nowy typ polityki. Ona nie wymaga aż tak stabilnych struktur politycznych jak ruchy starego typu.

Im gorzej dla Polski, tym lepiej dla Palikota?

Publicysta sukces Palikota uzależnia również od ogólnej sytuacji Polski. - Kryzys gospodarczy Palikotowi bardzo pomoże. Można pięknie wypłynąć politycznie na większym bezrobociu i zatrzymaniu wzrostu gospodarczego - mówi Talaga. - Nastroje społeczne się pogorszą i wiatr będzie wiał w jego żagle - dodaje publicysta.

Według najnowszego sondażu CBOS Ruch Palikota traci. Ale ma cały czas 8 proc. poparcia>>

Nieznane zdjęcia pięknej Marilyn Monroe wystawione na aukcji [ZDJĘCIA] >>

 

dpiw

DOSTĘP PREMIUM