"Emerytury? Kobiety i mężczyźni na urlopach wychowawczych nie mogą tracić"

- W tej chwili ZUS zapisuje osobie, będącej na urlopie wychowawczym, składkę w wysokości 60 proc. składki przeciętnej. A powinno to być 100 proc., a być może przy drugim czy trzecim dziecku nawet więcej - senator Marek Borowski mówił w Poranku TOK FM o swoich propozycjach dotyczących zmian w systemie emerytalnym. Ale dodał: - System emerytalny nie jest dobrym narzędziem do prowadzenia polityki prorodzinnej.

- Kobiety, które rodzą dzieci i przebywają na urlopach wychowawczych, ale również mężczyźni, którzy biorą urlopy wychowawcze, nie powinni na tym tracić emerytalnie - mówił Borowski. - W tej chwili ZUS osobie, przebywającej na urlopie wychowawczym, zapisuje na koncie składkę w wysokości 60 proc. składki przeciętnej, tu pole kompromisu polegałoby na tym, że byłoby 100 proc. płacy przeciętnej, a być może nawet więcej przy drugim czy trzecim dziecku, bo wtedy ten wysiłek rośnie - proponował poranny gość TOK FM. I dodał: - Wówczas odchodzimy od postulatu, żeby skracać wiek emerytalny za każde dziecko, bo to jest fatalny pomysł, ale likwidujemy dyskryminację.

"Reforma emerytalna trudna, ale ja jestem do niej przekonany"

- Ta reforma jest rzeczywiście trudna. Spotyka się z dużym oporem społecznym - przyznał Marek Borowski. I podkreślał, że komunikacja rządu ze społeczeństwem jest niedostateczna. Potrzebne są rozwiązania, które wygaszą spór w koalicji i dadzą Polakom poczucie bezpieczeństwa.

- Co dziś najważniejsze w tej sprawie? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Pewne rozwiązania leżą już na stole. Na początku było 67 lat i nic więcej, w tej chwili ze strony PO jest propozycja tzw. częściowych emerytur, np. ktoś idzie na emeryturę w wieku 63 lat i może dostać 1/3 emerytury do 67 roku życia, kiedy dostaje całość - mówił senator w TOK FM. Ale zaproponował inną możliwość - wcześniejsze przejście na emeryturę w pełnym wymiarze, ale bez możliwości dorabiania do 67 roku życia. - A jeżeli ktoś będzie chciał dorabiać, to emerytura będzie zawieszona - tłumaczył Borowski.

Deregulacja? "To powinien być temat nr 3 lub 4, a nie nr 1"

Janina Paradowska pytała też Borowskiego o ustawę deregulcyjną, przygotowaną przez ministra Gowina. - Dziś jest to temat nr 1, a w rzeczywistości to nie jest sprawa priorytetowa - mówił Borowski. I dodawał, że jego zdaniem kluczowe sprawy to przyspieszenie i uproszczenie procedur oraz Kodeks Postępowania Cywilnego, przygotowany jeszcze przez ministra Kwiatkowskiego. - Czas jest ograniczony i jeżeli ileś czasu się poświęca na deregulację, to jest mniej czasu na inne sprawy.

Praca do 67. roku życia? Sprawdź, kiedy przejdziesz na emeryturę [TABELA]>>

DOSTĘP PREMIUM