"Ograniczymy CO2, albo pójdziemy jak lemingi ku globalnemu samobójstwu" [OPINIA]

- A może z obniżaniem CO2 to obsesja? Rosja, Chiny, USA, czyli nasi najwięksi konkurenci, w ogóle nie wchodzą w grę bezemisyjną. Tylko Europa niszczy swoją gospodarkę - zwrócił uwagę Jacek Żakowski.- Mamy więc autentyczny dylemat - przyznał prof. Aleksander Smolar. - Czy wobec tego powinniśmy stanowić dobry przykład, czy przeciwnie: iść jak lemingi ku globalnemu samobójstwu - porównywał prezes Fundacji Batorego.

Polska zawetowała unijne plany zbijania emisji CO2 do 2050 roku , ale komisarz ds. klimatu Connie Hedegaard oświadczyła, że polskie weto nie powstrzyma Europy przed przechodzeniem do gospodarki niskoemisyjnej . Jak mówił później minister ds. europejskich Mikołaj Dowgielewicz, Polska miała koalicję państw w sprawie weta, ale w finale partnerzy ci, uznali, że to " co jest na stole jest dla nich do zaakceptowania ".

- Osamotnienie wynika ze względów merytorycznych. Nie można kontynuować polityki energetycznej, która jest groźna z punktu widzenia zdrowia mieszkańców - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" prof. Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego. - Zostały także przyjęte przez wszystkie kraje, również przez Polskę, strategiczne wytyczne, które mimo weta Polska będzie musiała respektować - tłumaczył.

- Czyli wetujemy coś, na co się wcześniej zgodziliśmy? - dopytywał Jacek Żakowski. - Zgodziliśmy się na generalną wytyczną, próbujemy zahamować rozporządzenia wykonawcze. Ale to nie zablokuje historycznego procesu, za którym są wszystkie pozostałe kraje - ocenia Smolar.

Konarska-Bobińska:Polska nie zatrzyma radykalnej polityki klimatyczno-energetycznej [BLOG]

- Co nam grozi? Zostaniemy zmuszeni do zamykania hut i kopalń? Będziemy płacili jakieś kary? - pytał Żakowski. - To może być na poziomie kar i środków unijnych. Nie do pogodzenia będzie otrzymywanie istotnych środków ze strony Unii w momencie, gdy nie będziemy respektować strategicznych decyzji podjętych przez całą Unię - podkreślił gość TOK FM. - Potrzebna jest szeroka debata narodowa i wyznaczenie kierunku, który by pokazał Europie, że jest wola czynników politycznych - iść w kierunku, w którym idzie cała Unia. Nie możemy mówić, że jesteśmy prounijni i jednocześnie w jednej ze spraw fundamentalnych stawać przeciwko całej Europie - ocenia Smolar.

- A może to obsesja? Rosja, Chiny, Indie, Brazylia, USA - nasi najwięksi konkurenci - w ogóle nie wchodzą w tę bezemisyjną grę europejską. Tylko Europa niszczy swoją gospodarkę - zwrócił uwagę Żakowski. - To jest autentyczny dylemat - przyznał Smolar. - Czy wobec tego, że inni nie są gotowi pójść tak daleko, powinniśmy stanowić dobry przykład, czy przeciwnie: iść razem z innymi jak lemingi ku globalnemu samobójstwu - porównywał.

30 tys. rzymskich monet z 270 r.! Niezwykły skarb odkryto na... budowie >>

DOSTĘP PREMIUM