Strefy kibica pochłoną 45 mln. "To się zwróci"

Strefy kibica z założenia mają się zwrócić - dzięki sponsorom, reklamodawcom i biletowanym imprezom. Tak zapewnia Koordynator Krajowy stref kibica w PL.2012. Przyznaje jednak, że gwarancji nie ma.

W Polsce będą 4 oficjalne strefy kibica. Największa w Warszawie na 100 tys. widzów, trzy pozostałe w Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu na ok. 30 tys. Łączna kwota wydatków, które będą musiały ponieść miasta na organizację stref, to ok. 45 mln złotych (łącznie na wszystkie cztery strefy). - Idea jest taka, żeby były to miejsca samofinansujące się - tłumaczył w TOK FM Rafał Rosiejak, koordynator krajowy stref kibica w spółce PL.2012. - Dzięki udziale UEFY w postaci pewnych kontrybucji finansowych, dzięki sponsorom i reklamodawcom te wszystkie pieniądze powinny się zwrócić - zapowiedział.

"Pieniądze z teatrów na strefę kibica" - czytaj >>

Czy zwrot kosztów jest gwarantowany? - UEFA nie jest zobowiązana do oddania pieniędzy. Jedynym zobowiązaniem UEFY w przypadku strefy kibica jest jej kontrybucja finansowa w postaci zapewnienia znakomitej jakości ekranów do transmisji spotkań - wyjaśniał Rosiejak.

- Pewność zwrotu inwestycji wynika z przygotowanych planów finansowych. Miasto, przygotowując strefę, podsumowując koszty, po drugiej stronie planuje przychody. Będą pochodziły z opłat firm za stoiska, które będą wewnątrz stref, za reklamy, także te na ekranach od UEFY. Organizacja piłkarska gwarantuje sobie tzw. czyste okno, czyli określoną liczbę minut przed, w trakcie i po meczu, których nie można komercyjnie sprzedać, natomiast pozostały czas miasta mogą śmiało oferować reklamodawcom. I to są główne źródła dochodów - tłumaczył

Dodatkowym źródłem przychodu mogą być także imprezy biletowane. O ile wejście do strefy kibica na mecze będzie bezpłatne dla wszystkich kibiców, o tyle miasto może zorganizować np. koncert, za który trzeba będzie zapłacić.

Do strefy kibica będzie mógł wejść każdy. Kibol też

- Czy do strefy kibica wejdzie kibic z zakazem stadionowym? - pytał swojego gościa prowadzący Komentarze TOK FM Paweł Sulik. - Przy bramach nie będzie legitymowania ani selekcji. Może się więc taki przypadek zdarzyć - przyznał Rosiejak. - Ale doświadczenie poprzednich mistrzostw dowodzi, że na imprezach, gdzie biorą udział reprezentacje państw, zachowanie kibiców jest zupełnie inne niż nasze wyobrażenie kibiców klubowych w Polsce. Jest zdecydowanie mniej niebezpiecznych przypadków - uważa gość TOK FM. Zapewnił, że w strefach kibica będą przebywali polscy i zagraniczni funkcjonariusze przebrani po cywilnemu. - Oni doskonale wiedzą, którzy kibice mogą sprawiać problemy, i będą zapraszani do opuszczania strefy - zapowiedział.

Zagraniczni kibole będą mogli wejść na mecze Euro 2012 - czytaj >>

Testujemy najtańsze wina z dyskontów. Ocenia Wojciech Bońkowski [WIDEO] >>

DOSTĘP PREMIUM