"Tworzy się mit prezydenta tysiąclecia" [PUBLICYŚCI]

- Prezydentura Kaczyńskiego nie została zweryfikowana przez wybory. Łatwo więc kreować mity - komentował w TOK FM Jerzy Baczyński. - Kaczyńscy to postaci tragiczne, trafili na nie swoje czasy. To politycy na miarę początku XX wieku, gdzie dominowała narracja narodu, wrogów i ekspansji - dodał prof. Markowski.

Więcej ulic rond i skwerów ma nosić imię Lecha Kaczyńskiego, w tej sprawie będzie lobbował Ruch im. Lecha Kaczyńskiego . - Przy tej okazji zastanówmy się kogo upamiętniamy - zaproponowała w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. - Ta prezydentura nie została domknięta poprzez procedury demokratyczne, nie została zweryfikowana. W związku z tym dosyć łatwo jest kreować mity i pomniki, co od dwóch lat obserwujemy - opisywał redaktor naczelny "Polityki" Jerzy Baczyński.

- Jako obywatel żałuję, że Lech Kaczyński nie dotrwał do następnych wyborów. Miał 22-procentowe poparcie i wszystko wskazywało na to, że reelekcji nie będzie - mówił prof. Radosław Markowski. - To była przede wszystkim była prezydentura partyjności i zaniechań - dodał politolog.

Największy sukces Kaczyńskiego zniszczył sam PiS

- Ostatnio miała miejsce dojmująca scena. Po istotnym wystąpieniu Sikorskiego, gdzie kreślił zmiany strategii polskiej polityki zagranicznej, wystąpił poseł Szczerski. Powiedział, że rolą PiS-u jest kontynuowanie polityki Lecha Kaczyńskiego i zaczął opowiadać straszne dyrdymały - mówił Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej". - O Warszawie, która będzie centrum kręgów polityki zagranicznej, skandynawskiego, karpackiego i Europy Zachodniej, że niepodległość Polski decyduje się na Kaukazie. Wszyscy patrzyli na niego, jakby spadł z księżyca, a on tak naprawdę opowiadał o polityce Lecha Kaczyńskiego - opowiadał dziennikarz.

- Ta polityka poniosła klęskę nie tylko z winy prezydenta. Największy sukces dyplomatyczny Lecha Kaczyńskiego - Lizbona, został zniszczony przez sam PiS. Trudno uznać, że to była prezydentura udana - ocenił dziennikarz "Gazety Wyborczej". Zdaniem naczelnego "Polityki" spór o ocenę kadencji Lecha Kaczyńskiego jest silnie zmitologizowany. - Dla zwolenników PiS to będzie prezydent tysiąclecia, a pozostali będzie milczeć, bo dla nich ocena jest dość oczywista - uważa.

Postaci tragiczne

- Lech Kaczyński był postacią tragiczną już w czasie swojej kadencji. Wyraźnie nie pasował do tej funkcji, ciążyła mu, nie miał dostatecznych kompetencji także charakterologicznych. Dodatkowo była uwikłana w partyjne plany brata. Była po prostu kadencją niedobrą dla funkcjonowania państwa - uważa Baczyński. - Bracia Kaczyńscy to w ogóle dramatyczna historia. Oni są politykami, którzy znakomicie by pasowali do fin de siecle, do takiego początku XX wieku, gdzie dominowała narracja narodu państwa, wrogów, ekspansji - komentował prof. Radosław Markowski. - To był ten język, to było to uniwersum, gdzie by się dobrze odnaleźli. Oni po prostu nie trafili na swój czas - ocenia politolog.

Posłuchaj całej audycji:

"Pomysł bezecny i nikczemny", PiS popiera protesty przeciw reformie emerytalnej >>

DOSTĘP PREMIUM