Był prezydent, był premier, a gdzie się podziali protestujący? [PUBLICYŚCI]

- Przy 3 Maja mieliśmy kompletny brak politycznego radykalizmu, chociaż było dużo okazji. Pojawiali się prezydent i premier, można było wyć, tupać, wznosić okrzyki - zauważył Jacek Żakowski.

Publicyści zastanawiali się, gdzie podziali się protestujący, których wzmożoną aktywność obserwowaliśmy w ostatnich tygodniach.

- Mieliśmy kompletny brak politycznego radykalizmu. Pojawiali się prezydent i premier, można było wyć, tupać, wznosić okrzyki i nic. Co się stało? Wojsko jest zmęczone? - zastanawiał się Jacek Żakowski. - To jest pytanie, czy nawet przy tym stopniu determinacji da się wytrzymać 1458. demonstrację w sprawie Smoleńska. To też są żywi ludzie, trochę brakuje paliwa - komentował Jacek Rakowiecki. - Po prostu górę wzięła normalność, para uszła z kotła - uważa Tomasz Wołek.

Kaczyński wystrzelił już z najcięższego działa

- Ale większość tych manifestacji nie jest spontaniczna, ktoś to jednak organizuje. W dłuższym terminie nie byłbym optymistą. Jedna jaskółka wiosny nie czyni - mówił Łukasz Lipiński z "Gazety Wyborczej". Jego zdaniem protesty nasilą się przy okazji Euro.

Dziennikarz zwracał uwagę na kierunek, w jakim rozwija się polityczna retoryka opozycji. - Kalendarz polityczny dyktuje retorykę. W strategii politycznej jest tak, że się grzeje, grzeje, grzeje, a potem się zaostrza. A my do wyborów najbliższych mamy ponad dwa lata. Pytanie, co by znaczyło takie zaostrzenie - zastanawiał się.

- Kaczyński zdążył już wystrzelić z najcięższego działa - zauważył Tomasz Wołek. - Niczego gorszego, jak pomówienie przeciwników o zdradę narodu, nie można wymyślić - mówił.

Retoryki Kaczyńskiego i Palikota były podobne

- W retoryce Kaczyńskiego, a także częściowo w retoryce Janusza Palikota, jeszcze niedawno to było obecne, oczekiwanie, że to się zawali, że ta kadencja nie może dotrwać. Mnie się to wydaje nadmiarowe. Donald Tusk ma jednak rzadką zdolność dochodzenia do granicy napięcia, ale jednak nieprzekraczania - podsumował Żakowski.

Ojciec Rydzyk: Na marszu nie skończymy. Premier mówi jak Cyrankiewicz >>

DOSTĘP PREMIUM