Turysto, miej się na baczności! SLD szykuje "Lato z Millerem"

Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej ruszy w Polskę, by rozmawiać z ludźmi o ich problemach. Później z tych rozmów powstaną projekty ustaw. W ciągu trzech miesięcy Miller będzie w większości turystycznych miejscowości.

- Objedziemy wybrzeże, Mazury, Wielkie Jeziora (sic!) i góry, zwłaszcza Bieszczady - mówi szef Sojuszu. Znak rozpoznawczy szefa SLD to pewnie klapki i luźna koszula. - Wie pan. Jakby ktoś przyszedł na plażę w garniturze, to wywołałby olbrzymią sensację - śmieje się były premier. A tu przecież o poważne sprawy chodzi.

- Po takim całodziennym opalaniu czasami turyści chcieliby o czymś poważniejszym porozmawiać, no to będą mieli okazję - mówi Miller. - Trafiona akcja, będzie bogatszy o wiedzę - mówi były premier Józef Oleksy, który wierzy w powodzenie tego przedsięwzięcia. - Można w takich rozmowach z ludźmi na luzie wychwycić różne sygnały, które normalnie giną w potoku wielkiej ważności różnych spraw - dodaje. Robert Biedroń dawniej w SLD, teraz w Ruchu Palikota w zasadzie też jest za, ale uszczypliwości nie szczędzi. - Kilku ochroniarzy powinien sobie zatrudnić, bo chyba nie jest mile odbierany w terenie - mówi Biedroń.

Jaki teren pójdzie na pierwszy ogień, tego na razie nie wiadomo. Miller w rozjazdach będzie przez czerwiec, lipiec i sierpień.

Akcja Millera się powiedzie?

DOSTĘP PREMIUM