Rostowski o Grecji: wakacje będą tańsze, ale pogłębi się recesja we Włoszech i Hiszpanii

Minister finansów przekonuje, że jeśli Grecja wróci do drachmy, Europejski Bank Centralny powinien zrobić wszystko, aby uniknąć efektu domina, łącznie z zakupem nieograniczonej ilości obligacji krajów zagrożonych ?wirusem rynkowym?. - Skoro traktaty nie przewidują sytuacji opuszczenia strefy, trzeba działać niestandardowo - mówił w TOK FM.

Coraz głośniej mówi się o możliwości powrotu Greków do drachmy. Co jeśli...? - Europejski Bank Centralny powinien powiedzieć jasno, że jeśli Grecja będzie opuszczała strefę euro, bank zrobi wszystko co trzeba, żeby nie uruchomić efektu domina. Łącznie z zakupem nieograniczonej ilości obligacji skarbowych hiszpańskich, włoskich czy innych państw, które byłyby narażone na "wirus rynkowy" - uważa minister finansów Jacek Rostowski. Chodzi o stworzenie, jak się wyraził, przekonującej i bezpiecznej tzw. ściany przeciwpożarowej.

Rostowski przyznaje, że takie działanie może być formalnie uznane za sprzeczne z traktatami i statutem EBC, jednak uzasadniałaby je precedensowość sytuacji. - Skoro traktaty w ogóle nie przewidują możliwości opuszczenia strefy euro, to wymaga to także zachowania się w sposób zupełnie niestandardowy. Oczywiście przez jakiś ograniczony czas - mówił w "Poranku Radia TOK FM".

Minister finansów zwrócił uwagę, że ze względu na brak przewidzianych procedur "może być trudniej wyprowadzić Grecję bez jej zgody, niż wydaje się niektórym politykom europejskim".

Podkreślił, że powrót Greków do drachmy traktuje jako "opcję ostateczną". Czy Europa jest przygotowana na taki scenariusz? - Jeszcze nie. To jest moja największa obawa - przyznał.

Tańsze wakacje, głębsza recesja

Jak mówił minister, jeżeli ewentualne wyprowadzenie Grecji odbędzie się w sposób chaotyczny i bez zabezpieczenia reszty strefy euro, to trudno sobie wyobrazić, żeby nie odbiło się to rykoszetem w Polsce. - Dla nas najważniejszą rzeczą w tym kontekście jest bezpieczeństwo strefy euro - zaznaczył Rostowski.

Jakie byłyby skutki powrotu do drachmy? - Na pewno będzie taniej jeździć na wakacje do Grecji - przyznał minister. Ale na tym kończą się pozytywy: - Skutkiem właśnie efektu domina może dojść do głębszej recesji we Włoszech, Hiszpanii, może we Francji, może nawet, znaczącej w tej sytuacji, w Niemczech. To wszystko na pewno by na Polskę wpłynęło, na wzrost gospodarczy, na poziom bezrobocia - mówił Rostowski.

Chwalił przy tym rozwiązania swojego rządu. Jego zdaniem podniesienie wieku emerytalnego będzie jednym z czynników, które zapewni Polsce bezpieczeństwo w przyszłości. - Nie ma dla Polski ryzyka sytuacji takiej jak w Grecji - podkreślił.

Zobacz całą rozmowę:

Grand Press Photo [ZOBACZ NAJLEPSZE ZDJĘCIA] >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM