Niepełnosprawni idą po sprawiedliwość do sądu. UEFA nie dała biletów

Niepełnosprawni szykują pozew zbiorowy przeciwko UEFA. Chodzi o bilety na mecze, które wylosowali, kupili, ale których nigdy nie dostali. Wszystko dlatego, że nie udowodnili, że są... niepełnosprawni. - Ktoś się chyba urwał z choinki - złości się ojciec niepełnosprawnego chłopca

Artur Zalewski wylosował cztery bilety. Na mecze chciał pójść z synem, który jeździ na wózku. Zaprosił nawet rodzinę z Bułgarii. Jednak kilka tygodni przed mistrzostwami okazało się, że meczów nie zobaczy na stadionie. - Szykowaliśmy się na to od kilku miesięcy. Martwiłem się wprawdzie, że nie dostałem żadnej wiadomości od UEFA, ale miałem potwierdzenie na stronie internetowej, na moim koncie, więc myślałem, że wszystko jest w porządku - opowiada.

W kwietniu dostał od federacji wiadomość, że jego bilety zostały anulowane, bo nie odpowiadał na e-maile i nie wysłał orzeczenia o niepełnosprawności syna. - Nikt się ze mną nie kontaktował i nikt ode mnie takiego zaświadczenia nie żądał. Na stronie internetowej też nie było żadnej informacji. To jakaś kompletna bzdura. Ktoś się chyba urwał z choinki - denerwuje się Zalewski.

I rzeczywiście, regulamin stawiał jedynie wymóg posiadania dokumentu. Okazało się, że takich osób jak pan Artur jest więcej. - Zgłosiło się już do nas 76 pokrzywdzonych - potwierdza w rozmowie z TOK FM Łukasz Majewski, prezes kancelarii, która zajmuje się przygotowaniem pozwu zbiorowego. - Ale ciągle dostajemy nowe zgłoszenia.

Kibice chcą nie tylko odzyskać pieniądze za bilety. - Będziemy się domagać stosownego odszkodowania i wzięcia odpowiedzialności za całą sytuację, bo do tej pory federacja próbowała zrzucić winę na nas - zapowiada Majewski.

Czy UEFA się na to zgodzi - na razie nie wiadomo, wiadomo, że rozważa propozycje ugody, ale kancelaria reprezentująca federację sprawy komentować nie chce.

- Nam po prostu chodzi o to, żeby pokazać, w jaki sposób zostaliśmy potraktowani, że ten słabszy jest po raz kolejny kopany, bity, i to jeszcze w takie czułe miejsce - kwituje Zalewski.

Jeśli nie dojdzie do ugody, pozew ma być gotowy jeszcze w tym tygodniu.

Nikt nie chce tych mieszkań, puste sklepy straszą. W Hiszpanii coraz gorzej [ZDJĘCIA] >>

 

Polskie dworce jak lotniska. Co zobaczą kibice na Euro 2012 [ZDJĘCIA]>>

DOSTĘP PREMIUM