''Liczymy, że PO przestanie hamletyzować w sprawie in vitro''

- Liczymy, że Platforma przestanie hamletyzować i zdecyduje się na jeden projekt. Czas leci i nic się nie zmienia, a bezpłodność jest chorobą społeczną, którą trzeba leczyć - mówił w TOK FM Leszek Miller, szef SLD. - In vitro to jest walką o życie, a nie walką z życiem - dodał były premier.

"Tusk powiedział, że boi się żądań refundacji in vitro" O co chodzi w dwóch projektach PO?

- Wewnętrzne dysputy o PO to gra taktyczna czy realny podział? - pytał swojego gościa Jan Wróbel. - Sądzę, że to jest realny podział. Widzę różnice między wypowiedziami Gowina i Kidawy-Błońskiej, ale byłoby dziwne, gdyby klub PO złożył dwa projekty - mówił Leszek Miller, szef SLD. - Liczymy, że Platforma przestanie hamletyzować i zdecyduje się na jeden projekt - dodał.

Miller przyznał, że wolałby, aby wpłynął projekt Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, jako bliższy projektowi SLD.

- Czas leci i nic się nie zmienia. Mówię o tym z żalem, bo bezpłodność jest chorobą społeczną uznawaną przez wiele organizacji zdrowia, a chorobę trzeba leczyć. In vitro to jest walką o życie, a nie walką z życiem - uważa Miller.

"PO dominuje, ale to nie będzie do końca świata"

- Jest Polska modernizacji i Polska spisków. SLD zalicza się do Polski modernizacji, chcemy dokonać cywilizacyjnego skoku. Druga, anachroniczna grupa, chciałaby ugrzęznąć w rozpamiętywaniu krzywd. My nie jesteśmy partią martyrologiczną - mówił szef SLD.

- Polska modernizacji to nie jest Polska tylko i wyłącznie Polska PO - podkreślał Miller. - Ale PO jest chyba skuteczniejsza? - zwrócił uwagę Wróbel, podkreślając różnicę w poparciu dla obu partii. - Jeszcze nie tak dawno temu był inny podział, który wydawał się trwały: AWS i SLD - przypominał były premier. - PO dominuje, ale to nie będzie do końca świata - zaznaczył.

Związki partnerskie na świecie. Kto za, kto przeciw? [MAPY]>>

DOSTĘP PREMIUM