Wóycicka: Becikowe jest bez sensu. Najpierw wypracujmy cele, potem narzędzia

Prezydent wystąpi ze strategicznym planem polityki rodzinnej i chce skupić wokół niego porozumienie ponad politycznymi podziałami - zapowiedziała w TOK FM podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Irena Wóycicka. - Bo jeśli tej zgody nie będzie, będziemy mieli przypadkowe, wyrwane z kontekstu i nie zawsze trafione rozwiązania, jakie znamy od wielu lat - tłumaczyła.

- [Polityka rodzinna] to worek bez dna. Znam kraje, który wydają sporo na politykę rodzinną, dużo więcej niż Polska, i nie mają żadnych efektów, jeśli chodzi o wspieranie dzietności - mówiła w TOK FM Irena Wóycicka, podsekretarz stanu ds. społecznych w Kancelarii Prezydenta RP. Jako jeden z przykładów wydawania pieniędzy "bez sensu" podała becikowe.

Jak mówiła minister Wóycicka, prezydent chciałby stworzyć strategiczny plan polityki rodzinnej i ma ogromną nadzieję, że wypracuje się wokół tego tematu konsensus polityczny. - Bo jeśli tej zgody nie będzie, będziemy mieli różne przypadkowe, wyrwane z kontekstu i nie zawsze trafione rozwiązania, jakie mamy od wielu lat - argumentowała.

Najpierw zgoda co do celów, potem - co do narzędzi

Minister Wóycicka prowadzi obecnie konsultacje z ekspertami partyjnymi. - Chciałabym, abyśmy pracowali na celami i podstawowymi założeniami polityki rodzinnej. Jeśli zgodzimy się co do celów, to łatwiej będzie się później godzić na poszczególne narzędzia - tłumaczyła.

- Nie wykluczam, że powstanie inicjatywa ustawodawcza, ale nie będzie konkurencyjna w stosunku do rządu - podkreślała minister Wóycicka.

Gość TOK FM podkreślił konieczne zwiększenie liczby żłobków i przedszkoli, ale także zwiększenie ich dostępności pod względem kosztów.

Chodzi o szansę na rozwój

- Warto w przyszłości rozważyć ofertę dotyczącą zasiłku wychowawczego. Potrzebny jest punkt równowagi między koniecznością opieki a szansami zawodowymi kobiet czy mężczyzn - dodała Wóycicka. Jej zdaniem na politykę rodzinną trzeba patrzeć także z perspektywy tzw. inwestowania w młode pokolenie. - Chodzi o zdrowie dzieci, o szansę na dobry rozwój, społeczny, intelektualny - mówiła.

Według prognoz GUS w 2035 będzie nas niecałe 36 milionów.

"Zapomniana artystka". Zobacz niezwykłe przedwojenne zdjęcia>>

DOSTĘP PREMIUM