Lisicki o dymisji Sawickiego: Nie mogło się stać inaczej

Jeśli PO i PSL nie chciały, żeby ta afera się rozwinęła i stała głównym przedmiotem opisu przez media, to trzeba było kogoś poświęcić. Poświęcono osobę taktycznie odpowiedzialną - mówił w TOK FM Paweł Lisicki, redaktor naczelny ?Uważam Rze?

- Jutro podam się do dymisji - poinformował minister rolnictwa Marek Sawicki po spotkaniu z wicepremierem Pawlakiem ws. "taśm PSL".

- Spodziewałem się takiej decyzji. Te taśmy, które pojawiły się w przestrzeni publicznej, były do tego stopnia obciążające dla ministra, że wymagało to zdecydowanej decyzji. Nic innego się nie mogło stać. Jeśli PO i PSL nie chciały, żeby ta afera się rozwinęła i stała głównym przedmiotem opisu przez media, to trzeba było kogoś poświęcić. Poświęcono osobę taktycznie odpowiedzialną - mówił w TOK FM Paweł Lisicki.

Pytanie: co dalej?

- Istniała konkurencja między Sawickim a prezesem Pawlakiem. Myślę, że wicepremier nie przyglądałby się spokojnie. Sawicki nie miał wyjścia - komentował redaktor naczelny "Uważam Rze".

- Teraz pytanie, co będzie dalej. Czy cała sprawa się zakończy? Wydaje się, że nie. Powinno jednak nastąpić sprawdzenie, jak dokładnie PSL zarządza w ministerstwach i jednostkach, które są mu podporządkowane. To, co zostało zarejestrowane w tej rozmowie, nie jest po prostu stałym sposobem działania tej partii - postulował dziennikarz.

"Honolulu, cały świat, co chcesz" - afery na taśmach PSL [TREŚĆ NAGRANIA] >>

DOSTĘP PREMIUM