Celiński: Jest przyzwolenie na partie, które dzielą łupy. To kultura chłopska

- Mam nadzieję, że w kolejnych wyborach - jeśli mediom uda się podtrzymać tę gorączkę antykorupcyjną - uda się zmusić partie polityczne do podpisania się krwią pod pewnymi ustaleniami jeszcze przed wyborami - powiedział w TOK FM Andrzej Celiński. Szef Partii Demokratycznej powiedział, że system polityczny przypomina czasy feudalizmu.

Jakie skutki tzw. afery taśmowej pan widzi? - pytał swojego gościa Grzegorz Chlasta. Andrzej Celiński, szef Partii Demokratycznej: - Nie widzę. Polacy zaakceptowali taki system łupów, co widać w każdych wyborach - odpowiedział polityk. - Nie jest tak, że jakaś partia jest szczególnie naznaczona ludźmi o złych charakterach, fatalnym wychowaniu, złodziejskich tendencjach - tłumaczył Celiński.

Jego zdaniem "polski system partii politycznych jest systemem rozwijającym klientelizm samorządu wobec rządu (w systemie podatkowym, dotacji i subwencji)". - Ten system z góry zakłada, że Ci, którzy mają dostęp do decyzji kadrowych, budują swoją pozycję polityczną, obsługują swoich klientów, popleczników. Niekiedy przybiera to charakter nepotyzmu, a często formę kumoterstwa i rozdawania fantów swoim kumplom politycznym - stwierdził Celiński.

Polska polityka jak feudalizm

- W polskiej kulturze politycznej jest przyzwolenie na partie, które dzielą łupy - stwierdził w TOK FM Andrzej Celiński. - To jest kultura chłopska, nie mieszczańska czy drobnokapitalistyczna. Ona nie szuka regulacji, która stawia wszystkich na równych prawach. To kultura rycerza feudała i chłopów pańszczyźnianych. Z podobnymi sytuacjami mamy do czynienia raz na dwa-trzy lata - dodał.

- Pamiętam z dawniejszych lat, że polityk partii, który potrafi "zapewnić dobre finansowanie swojej partii w czasie kampanii politycznej", jest daleko bardziej ceniony niż najwybitniejszy polityk, który potrafi zgromadzić wokół siebie ludzi - mówił Celiński. Zdaniem szefa Partii Demokratycznej "Polska wymaga głębokich zmian prawnych". - Mam nadzieję, że w kolejnych wyborach - jeśli mediom uda się podtrzymać tę gorączkę antykorupcyjną - uda się zmusić partie polityczne do podpisania się krwią pod pewnymi ustaleniami jeszcze przed wyborami - dodał Celiński.

Premier pozwala

- Obserwuję, że w pewnym momencie następuje zmęczenie materiału. Mediom brakuje mięsa do przerobu. Jeżeli jakiś układ za długo jest przy władzy, to jest tak nudno, że media szukają wynaturzeń tego systemu - mówił gość Grzegorza Chlasty.

Celiński w Popołudniu Radia TOK FM mówił, że jego zdaniem Donald Tusk osobiście jest człowiekiem bez zarzutu. - Jeśli chodzi o transparentność, nepotyzm, kumoterstwo, stosunek do pieniędzy publicznych - wyliczał gość Grzegorza Chlasty. - Od samego początku toleruje sytuację, w której jego najbliżsi współpracownicy jego standardów nie podzielają - dodał polityk.

Rarogi kontra ci, którzy kombinują

Andrzej Celiński wspominał, że kiedyś za PRL "szlag go trafił", kiedy widział, jak mięso bokiem trafia do znajomych i zwrócił uwagę ekspedientce. "Spojrzała na mnie z takim zdziwieniem jak na raroga, na głupka".

DOSTĘP PREMIUM