"To historyczna wizyta. Podsycanie antyrosyjskich nastrojów to instrument polityki"

Wizyta Cyryla, jak i wspólne orędzie obydwu Kościołów były przygotowywane od kilku lat. Zanim ktokolwiek pomyślał o locie do Smoleńska - mówił w "Komentarzach TOK FM" Sławomir Popowski ze "Studia Opinii".

Gość "Komentarzy" za najważniejszy konflikt między polskim Kościołem a rosyjską Cerkwią uznał sprzeciw Cerkwi wobec działalności misyjnej katolików w Rosji. - Cerkiew uznaje Rosję za swój obszar kanoniczny. Ma pretensje do Kościoła katolickiego za prowadzenie działalności misyjnej na swoim obszarze - komentował Popowski.

- To pierwsza wizyta patriarchy Rosji w Polsce. To historyczna wizyta. Nastroje antyrosyjskie służą tylko prowadzeniu polsko-polskiej wojny politycznej - dodał.

O wizycie Cyryla w rozmowie z ks. Janem Kojło - czytaj >>>

Cyryl I został wybrany na patriarchę Rosji i całej Rusi w 2009 roku. Karierę duchownego zaczynał pod opieką Nikodema, metropolity leningradzkiego i nowogrodzkiego. - Nikodem był nazywany "agentem Watykanu" ze względu na swoje otwarcie wobec katolicyzmu - powiedział Popowski. - Ideowe pochodzenie Cyryla skłaniało do oczekiwania, że będzie autorem pierestrojki w Kościele prawosławnym.

Nadzieje zostały złamane przy okazji sprawy Pussy Riot. - Cyryl mógł publicznie wybaczyć grupie i zamknąć konflikt. Zamiast tego uznał ich występ za bluźnierstwo - dodał gość TOK FM.

Mimo to Cyryla uznaje się za bardziej postępowego od jego poprzednika, Aleksieja II. - Za czasów Aleksieja nie było mowy o otwartym dialogu między głównymi Kościołami obydwu krajów - dodał Popowski.

Poprzednik Cyryla prowadził restrykcyjną politykę również wobec kapłanów swojego Kościoła. - Ojciec Zenon, najlepszy piszący ikony w Rosji, uczestniczył kiedyś w mszy ekumenicznej wraz z katolikami. Za to został zesłany gdzieś w rejon Pskowa - powiedział komentator.

Kreml liczył na to, że Cyryl będzie kontynuował politykę Aleksieja. - Cyryl buduje niezależną pozycję osoby oceniającej władzę.

Odnosząc się do stanowiska wiernych wobec Cerkwi, gość "Komentarzy" zaznaczył, że społeczeństwo rosyjskie jest raczej indyferentne wobec wiary. - To wynik czyszczenia świadomości religijnej przez władze ZSRR. Renesans wyznania prawosławnego w Rosji jest tylko formalny - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM