"Burdel i syf" w Sejmie i "gejowski faszyzm". Komisja Etyki ukarała Biedronia i Palikota

Komisja Etyki Poselskiej zdecydowała się ukarać naganami dwóch posłów: Janusza Palikota i Roberta Biedronia z Ruchu Palikota. Zwrócono też uwagę Stanisławowi Pięcie z PiS.

Poseł Biedroń dostał naganę za wypowiedzi na konferencji prasowej, podczas której między innymi mówił o "burdelu" i "syfie" w Sejmie. - Poseł organizując konferencje w Sejmie powinien dbać o dobry wizerunek tej instytucji i tutaj pan poseł Biedroń bardzo naruszył zasady - tłumaczy decyzję wiceprzewodnicząca komisji Małgorzata Kidawa-Błońska z PO.

Z kolei Janusz Palikot został ukarany za oskarżanie Marka Balta, posła SLD, o niestosowne okrzyki na sali plenarnej. Według szefa Ruchu Palikota poseł Sojuszu miał krzyczeć do Jarosława Kaczyńskiego "zadzwoń do brata" . Poseł bronił się, że takich słów nie wypowiedział. A Palikot za swoje słowa przepraszał już w mediach.

Komisja zwróciła też uwagę Stanisławowi Pięcie z PiS za stawianie w jednym rzędzie homoseksualizmu, pedofilii i zoofilii, a także mówienie o "gejowskim faszyzmie".

 

- To było bardzo niezręczne i niesmaczne. Pan poseł się zagalopował - mówi Kidawa-Błońska. - My nie ocenialiśmy tutaj poglądów pana posła, bo każdy poseł może mieć swoje poglądy, ale język używany w czasie wystąpienia z mównicy sejmowej powinien być na dużo wyższym poziomie - dodaje.

Poseł Pięta w swoim zachowaniu nie widzi nic niestosownego. - Sformułowania, jakich użyłem, miały swoje uzasadnienie. Mówię uczciwie ludziom to, co myślę, i nazywam rzeczy po imieniu - tłumaczy parlamentarzysta.

"Zwrócenie uwagi" to najniższa kara, jaką może dać komisja. Jak tłumaczy wiceprzewodnicząca, poseł nie dostał wyższej, bo było to jedno z jego pierwszych przewinień.

DOSTĘP PREMIUM