"Każdy z nas jest PSL-owcem". Łukowski o konieczności korzystania z kumoterstwa

- Wyobrażam sobie taką partię, która ustawiłaby się w opozycji do PSL. Właśnie nie do PO i PiS-u, ale tego małego koalicjanta, który pełni rolę pasożytniczą - mówił w TOK FM prof. Wojciech Łukowski. - Polsce przydałaby się "depeesalizacja" - dodaje.

Gościowi TOK FM nie chodziło bynajmniej o delegalizację Polskiego Stronnictwa Ludowego. - Chodzi o pewną regułę, która prawie z każdego z nas robi PSL-owca - mówił w TOK FM prof. Wojciech Łukowski, socjolog z UW.

PSL obsadza szpitale. ''Jednostka - zerem, jednostka - bzdurą'' >>>

Co miał na myśli? Prawdopodobnie każdy z nas znalazł się w sytuacji, w której musiał sięgnąć do nieformalnej, kumoterskiej sieci powiązań, aby załatwić sobie jakąś sprawę, np. pójść do lekarza. - Czasem mamy do wyboru: jesteśmy zagrożeni egzystencjalnie i dopiero wtedy z tego korzystamy - tłumaczył prof. Łukowski.

Deklaracje deklaracjami, ale kiedy zanurzamy się w Polskę...

- Oczywiście to jest w wielkim stopniu wyzwanie kulturowe - mówił socjolog. Jego zdaniem, o ile na poziomie deklaracji, jakoś udaje nam się "unikać" kumoterstwa, o tyle kiedy już "zanurzamy się w Polskę, bardzo szybko wpadamy w te koleiny". - Bo inaczej się nie da - przyznaje prof. Łukowski.

PSL jest pasożytem

Zdaniem socjologa, taka sytuacja wytwarza miejsce do zagospodarowania dla partii politycznej. - Wyobrażam sobie taką partię, która ustawiłaby się w opozycji do PSL. Właśnie nie do PO i PiS-u, ale tego małego koalicjanta, który w tej chwili w systemie politycznym pełni rolę pasożytniczą - mówił prof. Łukowski.

Taśmy PSL nie zmienią polityków. Żakowski: Skąd się bierze ten straszliwy opór przed zmianami? >>>

- Wyobrażam sobie taką partię, która przyjęłaby założenie, że chce być partią niewielką, ale która na serio myślałaby o wprowadzeniu przejrzystych, sprawiedliwszych reguł dzielenia zasobów, np. edukacyjnych - snuł socjolog.

Ruch Palikota jak rozwścieczony pies polityki

Kto mógłby spełnić taką rolę? Łukowski jako kandydata na taką partię widzi Ruch Palikota. - Zachowuje się jak rozwścieczony pies na scenie politycznej, pokazuje złość na ten system, który się broni przed otwarciem - tłumaczył.

Afera taśmowa. Piechociński: "Trzeba ogniem wypalić" >>>

Zdaniem gościa TOK FM, gdyby udało się wprowadzić kierunek zmian, które ograniczałyby znaczenie kumoterstwa - mogłoby to ściągnąć do Polski część emigracji.

PO obiecała zmianę prawa. I nic

- W okolicach afery taśmowej słyszeliśmy, że Platforma przymierza się do radykalnej zmiany systemu obsadzania stanowisk w spółkach skarbu państwa. Dziś temat przepadł - zwrócił uwagę prof. Łukowski.

DOSTĘP PREMIUM