Piechociński: Nie do takiego PSL-u wstępowałem. Nie można śpiewać "nic się nie stało"

- Mówi pan w swoich przemówieniach "nie do takiego PSL-u wstępowałem". Na moje ucho to bardzo mocna deklaracja - zagadnął swojego gościa Jan Wróbel. - Wydarzyła się sprawa taśm Serafina. Nie można śpiewać "Polacy nic się nie stało"... - zaczął Janusz Piechociński, poseł PSL.

- Chcę zmusić nie tylko Waldemara Pawlaka, ale całe PSL do wielkiego wysiłku. My chlubimy się, że jako jedyna formacja polityczna, nie zmieniając szyldu, aktualizując program, jesteśmy w przestrzeni obywatelskiej i parlamentarnego bytu. Ale zapytajmy sami siebie, czy ta Polska po 20 latach jest krajem naszych marzeń, naszych skuteczności - mówił Piechociński. - Nie mogę zrzucić z siebie odpowiedzialności - dodał.

Zobacz całą rozmowę:

DOSTĘP PREMIUM