Kurkiewicz: Mamy kompletną bezdebatowość! Rozmawiamy o Lacie, kogo ekshumowano i jakie pyzy jedzono na ślubie!

- Potrzebna jest ciągła debata, dogłębna analiza fundamentalnych problemów. To wszystko się nie dzieje, jest spychane gdzieś kompletnie na bok, bo rozmawiamy o tym, kogo ekshumowano albo jakie te pyzy czy inne ciasta jedzono podczas ślubu - irytował się w TOK FM Roman Kurkiewicz. - Bezy, o - poprawił się.

Spadek dzietności, niestabilność systemu, niepewność dla młodych - o tym dyskutowali w dzisiejszym "Popołudniu Radia TOK FM" publicyści.

- To jest taka debata, która powinna się toczyć cały czas, a nie oto ogłaszać, że: Uwaga, uwaga! Będzie debata! - ironizował Roman Kurkiewicz, redaktor naczelny "Przekroju".

"Ci, którzy nie przyszli, nie mieli racji". "Ogromny postęp" - komentarze uczestników po debacie PiS

Zdaniem Kurkiewicza demografia to jeden z fundamentalnych problemów przyszłościowych, o których powinien mówić rząd, opozycja, uczciwymi wielogodzinnymi dyskusjami. - Dogłębna analiza. To wszystko się nie dzieje, to jest spychane gdzieś kompletnie na bok, bo rozmawiamy o tym, kogo ekshumowano albo jakie te pyzy czy inne ciasta jedzono podczas ślubu - grzmiał publicysta. - Bezy, o. - poprawił się.

Ekonomista: W Polsce dyskryminuje się wychowujących dzieci >>>

- Mamy kompletną bezdebatowość, jeśli chodzi o rzeczy fundamentalnie. I prawie wszyscy są zadowoleni - krytykował Kurkiewicz. - Dlaczego my rozmawiamy o Grzegorzu Lato? Lato nam zdemolował Polskę parę miesięcy temu tymi mistrzostwami Europy i trzeba nad nim spuścić zasłonę milczenia - kontynuował publicysta. - A problem opieki społecznej, podatków, ulg, całej polityki demograficznej? To jest coś niezwykle ważnego, a będziemy o tym rozmawiać od wielkiego dzwonu. A tak naprawdę, dopiero, jak się coś zawali w konsekwencji takiej polityki. Albo raczej jej braku - podsumował.

- Tu się zgodzimy. Zapewne w toku debaty doszlibyśmy do różnych wniosków, ale takiej rozmowy o Polsce potrzeba - zgodził się Marcin Celiński z "Liberte".

- Chodzi o ustawienie systemu, tak aby był przyjazny ludziom. A debata na temat tego, co tam w PZNP-ie, jest debatą zajmująca media, ale zupełnie drugorzędną - dodał publicysta.

DOSTĘP PREMIUM