Paradowska: Tę wojnę zaczął Janusz Palikot. Mam do niego o to pretensje

- Jak się wnosi do Sejmu skrajny projekt ustawy, to trzeba mieć odrobinę wyobraźni politycznej, by przewidzieć, że Solidarna Polska się odwinie i złoży jeszcze bardziej restrykcyjny - komentowała w TOK FM Janina Paradowska. - To Palikot zaczął tę wojnę - dodała.

- Jak otworzyłam "Gazetę Wyborczą" na trzeciej stronie, miałam wrażenie, że parę żartownisiów zobaczyłam - mówiła Janina Paradowska w przeglądzie prasy w "Poranku Radia TOK FM".

Gratuluję pani dobrego samopoczucia

W "GW" są dwie krótkie rozmowy na temat przyjęcia przez Sejm do dalszego procedowania projektu ustawy zaostrzającej prawo aborcyjne . Solidarna Polska chce, by nie można było usuwać ciąży, jeśli płód jest chory lub uszkodzony. Projekt przeszedł dzięki posłom Platformy Obywatelskiej . Potem tłumaczyli się z głosowania .

Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocnik rządu ds. równego traktowania, w "GW" przekonuje, że nic się nie stało . Skierowanie projektu do dalszych prac nie zmienia oblicza światopoglądowego PO - partia nigdy nie była i nie będzie partią proaborcyjną. Nie w tym wyraża się nasz liberalizm - mówi Kozłowska-Rajewicz. I dodaje: - Było to, co już było i ustawa w ostatecznym głosowaniu przepadnie.

Kobieta zredukowana do inkubatora uszkodzonych płodów [BLOG]

- Bardzo gratuluję pani Kozłowskiej-Rajewicz dobrego samopoczucia. Myślę, że teraz będzie bardzo trudno uchwalić sensowną ustawę o in vitro - stwierdziła Janina Paradowska w TOK FM.

Palikotowi brakuje wyobraźni politycznej

- A drugi żartowniś to według publicystki Janusz Palikot. - Premierem jest Gowin, a nie Tusk. Gowin się wstrzymał, by nie stworzyć pretekstu, że gra na rozbicie PO - mówi w rozmowie w "Gazecie Wyborczej". - Pan Palikot ma pretensje do Gowina. Ja mam pretensje do pana Palikota - powiedziała Paradowska. - Trzeba mieć odrobinę wyobraźni politycznej. Jak się wnosi do Sejmu skrajny projekt ustawy aborcyjnej (Ruch Palikota chciał zapisu o aborcji na życzenie do 12. tygodnia ciąży - red.), to wiadomo, że Solidarna Polska się odwinie i złoży bardziej restrykcyjny projekt - powiedziała Paradowska.

Szczegóły obu projektów znajdziesz TUTAJ>>

Jak się nie wie...

- Mam pretensje do Ruchu Palikota. Skupiłby się na jednej sprawie i doprowadził ją do końca. Jak się nie wie, co chce się robić w polityce, to może nie zaczyna się działalności politycznej od ruszania trudnego i niedobrego, ale jednak kompromisu ws. ustawy aborcyjnej. Tę wojnę zaczął Janusz Palikot - stwierdziła publicystka.

Graff: ustawa aborcyjna to skandal, nie kompromis>>

I to smutna konstatacja - dodała. - Wszystko w polityce staje się zabawą . Gdyby decydowały tylko posłanki, projekt SP zostałby odrzucony. Ale sprawą zabawili się panowie - oceniła Paradowska.

DOSTĘP PREMIUM