"Pomysł PiS? Rozdawać pieniądze. To prostackie. Jedyna alternatywa dla PO to Balcerowicz"

- PiS nie potrafi sformułować alternatywy innej niż PO, a właściwie ta alternatywa jest jedna: dawać ludziom więcej pieniędzy. To koncepcja dość prostacka. Prawdziwą opozycją wobec rządu wciąż jest obóz liberalny ze swoim nieformalnym liderem Leszkiem Balcerowiczem - mówiła Dominika Wielowieyska w przeglądzie prasy w "Poranku Radia TOK FM", odnosząc się do komentarza Piotra Skwiecińskiego nt. PiS-u.

Wielowieyska rozpoczęła od oceny ostatnich komentarzy publicystów nt. tego, że Tusk się zużył jako premier i że - po spadku poparcia dla PO i zniechęceniu w samej partii - czas na jakiś nowy układ rządzący. - Podchodzę sceptycznie do tych wszystkich ocen, bo Tusk we wczorajszych wywiadach zaprezentował się jako człowiek, który wie, czego chce. Myślę, że każdy z nas ma długą listę pretensji do Tuska. Ja też. Ale - realistycznie oceniając naszą scenę polityczną - wrócę do wyboru z kampanii: jakich dziś mamy liderów? Kaczyński, Miller, Palikot, Pawlak i Tusk. I za każdym razem, gdy będziemy sobie odpowiadać na pytanie, który z nich najlepiej się sprawdza, to ja odpowiadam: Tusk.

Prowadząca "Poranek Radia TOK FM" porównała dzisiejszą sytuację Platformy do sytuacji SLD sprzed ponad 10 lat. - Tak samo jak dobre parę lat temu, gdy SLD był silną partią i aspirował do rządzenia. Wtedy było jasne, że jedynym możliwym liderem w tych określonych wyborach jest Leszek Miller. Inna sprawa, że potem zawiódł. Polityka natomiast opiera się na silnych osobowościach i politykach, którzy potrafią przekonać do siebie sporą część wyborców. Dziś nadal jest to Donald Tusk - stwierdziła Wielowieyska.

- Zatem ta ofensywa i piątkowe wystąpienie Tuska - może nie porywające i szalone - może przynieść efekty - podsumowała i zacytowała komentarz Piotra Skwiecińskiego z dzisiejszej "Rzeczpospolitej" . Skwieciński zauważa, że Platforma odchodzi od klasycznego liberalizmu, co widać m.in. właśnie w planach przedstawionych przez premiera. Zakładają one coraz większą aktywność państwa w gospodarce. "Plan Tuska stawia w bardzo kłopotliwym położeniu Prawo i Sprawiedliwość. A to dlatego, że Platforma wchodzi w ten sposób na pole ostatnio coraz konsekwentniej zajmowane przez ugrupowanie Kaczyńskiego" - dodaje komentator "Rzeczpospolitej" .

Wielowieyska: Jedyna alternatywa dla rządu to Balcerowicz. Wkrótce się odezwie

- Dlaczego? Dlatego że PO proponuje de facto większy udział państwa w gospodarce. Zgadzam się z Piotrem Skwiecińskim połowicznie. PO znów wchodzi na pole PiS, ale właśnie: znów - oceniła w przeglądzie prasy Wielowieyska, podając przykłady pomysłów m.in. Jana Krzysztofa Bieleckiego: wzmocnienie BGK, stworzenie spółki na użytek inwestycji, prywatyzowanie, ale nie w sposób tradycyjny... - Nie ma w tym nic nowego, to nowa odsłona - dodała prowadząca i dalej cytowała publicystę "Rzeczpospolitej": "Dlatego sądzę, że dla PiS bardzo ważne jest, by szybko wypracować odpowiedź na 'plan Tuska'. Odpowiedź przekonującą choćby w tym stopniu, co propozycja rządowa. (...) Ciężkie zadanie przed pisowskimi strategami".

- Bardzo ciężkie - zgodziła się Wielowieyska. I podsumowała: - PiS nie potrafi sformułować alternatywy gospodarczej innej niż PO, a właściwie ta alternatywa jest tylko jedna: dawać ludziom więcej pieniędzy. To koncepcja dość prostacka. Prawdziwą opozycją wobec rządu wciąż jest obóz liberalny ze swoim nieformalnym liderem Leszkiem Balcerowiczem, który na razie milczy. Ale mogą Państwo wierzyć moim informacjom: niedługo Leszek Balcerowicz się odezwie. I zakładam, że będzie wobec tych planów rządu - głównie programu "Polskie Inwestycje" - bardzo krytyczny.

DOSTĘP PREMIUM