"Kupa bzdur", "Fejsbuk ojczyzną? Ochłoń, dzieciaku" vs. "Fantastyczny Polak", "Lubię gościa" - na forum o Michniewiczu

Rozmowa Tomka Michniewicza z dziennikarką TOK FM wywołała sporo emocji na forum. Większość z was skrytykowała podróżnika, nie zabrakło jednak głosów, które go popierają. Oto najciekawsze wypowiedzi.

- Dla mojego pokolenia ojczyzna to Facebook. To ludzie, których znamy na całym świecie, z którymi podróżujemy, pracujemy. Ojczyzna rozumiana jako konglomerat pewnych narodowych funkcji to czas zaprzeszły. Dla nas większym spoiwem jest Euro, to że pokazaliśmy się nie jako zapijaczeni złodzieje samochodów w Niemczech, a nowoczesne, otwarte społeczeństwo, które wita Irlandczyków śpiewem w Poznaniu - mówi Annie Wacławik-Orpik Tomek Michniewicz - backpacker, fotograf, dziennikarz. Z plecakiem przejechał 46 krajów.

Wywiad wywołał gorącą dyskusję na forum - większość komentujących skrytykowała Michniewicza i te komentarze były najczęściej "lubiane" przez innych użytkowników forum.

"Litości, co to za kupa bzdur?" - pisze Rycerzsyjonizmu . To najpopularniejszy komentarz na naszym forum pięć godzin po publikacji artykułu. "Uprzejmie proszę nie utożsamiać mojego pokolenia z tym panem" - wtóruje mu 5agnihotra .

Wielu komentatorów zarzuca podróżnikowi, że jest pozerem (Brutalny_cyrkiel: "Normalni ludzie, którzy się tym zajmują, to turyści. Ci bardziej wytrawni - podróżnicy. A ludzie, którzy są w jakiś taki dziwny sposób walnięci i rychtują się na trendych, każą w tym wypadku nazywać się backpackerami. I tych właśnie nie lubię"), a część - że nie wie, o czym mówi: "Więc niech Facebook zapłaci za jego edukację, zapewni mu bezpieczeństwo, opiekę zdrowotną i emeryturę również. Dalej nie chce mi się tych idiotyzmów komentować..." - pisze Pikkolo .

Kpiny. "Biedny człowiek. Przed powstaniem FB był apatrydą"

"Gdyby o fejsbukowej ojczyźnie pisał nastolatek, tobym zrozumiała i wybaczyła, ale w ustach trzydziestolatka brzmi to co najmniej infantylnie i kretyńsko. Chłopcze, choćbyś zjeździł i całą galaktykę wzdłuż i wszerz, to zawsze wyjdą z ciebie kompleksy wielkości krowy. Fejsbuk ojczyzną? Ochłoń, dzieciaku" - dodaje Barrakuda78 .

W komentarzach nie brakowało kpin: "Ech, biedny człowiek. Przed powstaniem Facebooka był apatrydą (bezpaństwowcem), no chyba że jego ojczyzną był Myspace" - pisze Takitamsobie .

Nie brakowało komentarzy, w których doceniliście podróżnika, ale stwierdziliście, że przesadza. "Kiedyś byliśmy zamknięci i odcięci od świata. Dziś można podróżować. Pięknie. Możny poznawać kraje i obce kultury. Czegoś się nauczyć. Ale jeszcze nigdy nie słyszałem że Nasza-Klasa ma być moją ojczyzną" - pisze Krzysztof_ptk . Wtóruje mi B_lange : "Nie uważam, że wszystko, co powiedział pan Michniewicz, to bzdury, ale z tą ojczyzną na fb to przesadził. Na miejscu pani Wacławik zapytałbym, z jakim paszportem podróżuje, do jakiego konsula zgłosi się, jak będzie miał problemy za granicą, a także od jakiego państwa za 30 lat będzie żądał emerytury, bo Facebook takich świadczeń nie gwarantuje".

On uważa cały świat za swoje terytorium. "Także kochani, więcej luzu"

Część komentujących broniła Michniewicza i atakowała osoby krytykujące go na forum. Skues : "Jak widać z poniższych komentarzy, czytanie ze zrozumieniem stanowi problem dla wielu Polaków. Drugi problem, to jednak dosyć prostacki nacjonalizm, który przewija się przez wiele poniższych komentarzy. Patriotyzm w dzisiejszym czy raczej dziewiętnastowiecznym rozumieniu jest pojęciem dosyć nowym - wytworzył się właśnie w dziewiętnastym wieku. Bazuje on jednak na prastarych, genetycznie wbudowanych w człowieka instynktach: stadnym i terytorialnym. (...) Czasy się zmieniły, ale nie instynkty. (...) Bystrzy zrozumieją... Ten pan mówi, że jego gromada, jego stado, to (również) krąg jego znajomych z Facebooka i nic tu do rzeczy nie ma giełdowa wycena tegoż. A ze względu na to, że dużo podróżuje, uważa cały świat za swoje terytorium. Także kochani, więcej luzu. Ten facet nie zagraża waszej jaskini i ma dokładnie takie samo prawo jak każdy rozumieć patriotyzm tak, jak chce. Nikomu w ten sposób krzywdy nie czyni".

Wypowiedź Michniewicza chwali Sir_Mac : "Sporo zacietrzewienia w tych komentarzach. Ja myślę, Pan Tomek ma rację, wiele osób tego jeszcze nie widzi ani nie jest w stanie sobie tego wyobrazić. Zmiany jakie idą, będą napędzane właśnie internetem. Ja sam nie widzę w tym nic złego. Nie ma znaczenia, czy to będzie Facebook, czy inny nośnik. Zmiany są nieuniknione. Wręcz nie mogę się doczekać rozwoju powszechnej demokracji internetowej, która wymiecie tą mierną niewydolną klasę polityczną, której nie da się już oglądać ani słuchać".

Wyrazy poparcia. "Litości, trolle!"

Thoruviel : "Widzę, że pan Tomek swoim stwierdzeniem wsadził kij w mrowisko. To, co prezentują Wasze komentarze, to typowe trollowanie ludzi, którzy są tak skrajni w swoich poglądach, że nie potrafią nawet dostrzec, że niefortunne stwierdzenie to nic innego jak pewnego rodzaju emfaza, której nie można traktować dosłownie! FB porównany do ojczyzny ma pokazać podejście wielu młodych ludzi do kwestii narodowych. Jak człowiek jest zamknięty na świat i nie wyściubia nosa spoza Polski, nie zrozumie, że Pan Tomek mógł mieć na myśli łatwość, z jaką doświadczamy wielokulturowości i jak kontakt z nią przez internet i poza nim może wpływać na tradycyjne spojrzenie na to, czym jest ojczyzna i tożsamość narodowa. (...) Brawo, Panie Tomku! Tylko osoba, która dużo podróżuje i jest dobrym obserwatorem, potrafi dostrzec takie niuanse. Dla niewtajemniczonych, backpacking to nie moda, ale styl życia. Zanim się posilicie o głupawe komentarze, sprawdzenie na Wiki nie boli. Litości, Trolle!"

"A ja gościa lubię, lubiłem "Trójka przekracza granice", podobała mi się Samsara i też jestem zmęczony Smoleńskiem. Pozdrawiam Pana, panie Tomaszu" - pisze Qqror .

Wyksztalciuch2 podsumowuje: "Fantastyczny Polak, fantastyczny facet. Jak go słucham, to jestem dumna, że Polska ma takich otwartych, mądrych Obywateli Świata. A ja też jestem Polką. Świetny wywiad".

DOSTĘP PREMIUM