Jest kupiec na rządowe Jaki-40. TOK FM: Trafią na Ukrainę

Znalazł się chętny na rządowe samoloty Jak-40 po rozformowanym 36. specpułku. Na sprzedaż wystawiono dwie takie maszyny i pakiet części. - Chce je przejąć jedna z polskich firm - poinformowała TOK FM Małgorzata Golińska z Agencji Mienia Wojskowego.

Do AMW wpłynął list intencyjny od podmiotu zainteresowanego kupnem samolotów JAK i pakietów części do tego samolotu, mamy nadzieję, że uda się sfinalizować całą transakcję na początku przyszłego roku - mówi Golińska w rozmowie z TOK FM. Za każdy z samolotów AMW chce dostać prawie milion złotych. Części do JAKa do sprzedaży wystawiono za blisko 2,2 mln złotych. Do sprzedania są też podzespoły do Tu-154M za niemal 2,4 mln zł. - Na pewno będą trwały negocjacje dotyczące ceny przyznaje Małgorzata Golińska. - Mamy nadzieję, że uda się wynegocjować atrakcyjne stawki - dodaje.

Lepiej sprzedać taniej, niż nie sprzedać

Agencji Mienia Wojskowego zależy na sprzedaży pozostałości po 36. specpułku. - Bardziej opłaca się trochę ustąpić z ceną, niż utrzymywać te samoloty na płycie lotniska - mówią nieoficjalnie urzędnicy w resorcie obrony. AMW nie ujawnia nazwy firmy, która chce kupić samoloty po rozformowanym 36. Specjalnym Pułku Lotnictwa Transportowego. Jak ustalił reporter TOK FM maszyny ma przejąć pośrednik i z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że samoloty ostatecznie trafią na Ukrainę.

Do czterech razy sztuka

Nie ma żadnych szans, by jaki wróciły na polskie niebo. Są za głośne i nie spełniają norm ekologicznych. Samoloty i części wcześniej wystawione były na trzy przetargi. Wszystkie zakończyły się fiaskiem, bo nie zgłosiła się żadna firma poważnie zainteresowana zakupem samolotów. - Sporym problemem był standard wyposażenia i VIPowska wersja tych samolotów - twierdzi AMW. Do piątku w Agencji Mienia Wojskowego można było składać oferty w ramach sprzedaży po przetargowej dla tych samolotów i pakietów części. List intencyjny przesłany do AMW jest podstawą do rozpoczęcia negocjacji handlowych, ustalenia ostatecznej ceny i warunków transakcji.

Grudzień na dogranie spraw

- Jeszcze w grudniu odbędzie się pierwsze spotkanie podczas którego strony planują omówienie wielu kwestii technicznych oraz szczegółów związanych z warunkami sprzedaży, przejęciem przez AMW samolotów od wojska, a następnie przekazaniem ich po podpisaniu umowy nowemu właścicielowi - mówi Andrzej Pilucik, dyrektor Zespołu Gospodarki Mieniem Ruchomym i Obrotu Specjalnego.

A co z tupolewem?

Przyszły nabywca będzie chciał też dokładnie obejrzeć samoloty i podzespoły zamienne. - Do ustalenia między stronami i wojskiem pozostają również kwestie związane z wykonaniem ewentualnego przelotu technicznego i uzyskaniem odpowiednich certyfikatów oraz ubezpieczeń, które pozwolą na dalsza eksploatację maszyn - wyjaśnia AMW.

Po sfinalizowaniu transakcji samoloty będą również musiały zostać zarejestrowane jako cywilne statki powietrzne, ponieważ na razie figurują w rejestrze samolotów wojskowych.

Ciągle nie wiadomo co będzie z rządowym TU-154M, bliźniaczym dla tego, który rozbił się pod Smoleńskiem. Zgodnie ze stanowiskiem Ministra Obrony Narodowej tupolew pozostaje do dyspozycji prokuratury do czasu zakończenia śledztwa. Prokurator Generalny wskazał 10 kwietnia 2013 roku jako termin jego zamknięcia.

DOSTĘP PREMIUM