Balcerowicz: Grecy realizowali tylko najgorszą część programu. Co się dziwić, że gospodarka się zwija?

MFW przyznał się do fundamentalnego błędu w programie ratowania Grecji. - Politykom greckim wydawało się, że ograniczenie wydatków jest trudniejsze politycznie niż podnoszenie podatków. To co tu się dziwić, że ta gospodarka się zwija? - komentował w TOK FM prof. Leszek Balcerowicz.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaskoczył. W opublikowanym 3 stycznia raporcie przyznaje się do fundamentalnych błędów: oszczędnościowe programy wprowadzone dla Grecji, Portugalii i Irlandii nie tylko nie pomogły, ale pogrążyły gospodarki tych państw w jeszcze większym kryzysie - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". Czytaj więcej >>

Zapytany o sprawę prof. Leszek Balcerowicz zaznaczył w TOK FM, że raportu jeszcze nie zna, a trudno komentować sprawę "na podstawie nagłówka". Wypowiedział się ogólnie: - Jeżeli kraj ma katastrofalny deficyt i dalsze zaciąganie długów mogłoby się odbywać po coraz wyższych kosztach, to jedyne, co może zrobić, to ograniczać deficyt - tłumaczył.

Jak to zrobić? To, zdaniem Balcerowicza, fundamentalna kwestia. - Jest sposób dobry i sposób zły. Sposób zły to podnoszenie podatków w sytuacji, gdy są wysokie. Sposób dobry z punktu widzenia trwałości uzdrowienia finansów publicznych to ograniczanie wydatków publicznych, szczególnie bieżących.

Prof. Balcerowicz uważa, że to pomijana kwestia. Jeżeli jest w raporcie MFW, to funduszu, zdaniem Balcerowicza, wyciągnie właściwe wnioski. - Jeżeli nie, to znaczy, że pomijałby zasadniczy fakt - zaznaczył.

"Co tu się dziwić, że gospodarka się zwija?"

- W Grecji problem polegał na tym, że przyjęto program, który był realizowany tylko w części, i to tej najgorszej - podwyżki podatków. Nie realizowano bądź realizowano z opóźnieniem ograniczenie wydatków, bo widocznie politykom greckim wydawało się, że to jest trudniejsze politycznie niż podnoszenie podatków. To co tu się dziwić, że ta gospodarka się zwija? - pytał ekonomista.

- Kraje, które wpadły w większy dołek niż Grecja, np. kraje nadbałtyckie podjęły bardzo szybko zdecydowane reformy i po krótkim czasie zaczęły wychodzić z zapaści - porównywał prof. Balczerowicz.

DOSTĘP PREMIUM