"To dane kontrowersyjne, nie wyciągałbym daleko idących wniosków" [RAPORT MFW]

- To są dane jeszcze kontrowersyjne i ich interpretacja nastręcza wiele trudności. Nie można z nich wyciągać daleko idących wniosków - tonował w TOK FM Bartłomiej Nowak z Centrum Stosunków Międzynarodowych. Po najnowszym raporcie MFW m.in. w sprawie Grecji pojawiło się mnóstwo komentarzy.

Oszczędnościowe programy wprowadzone dla Grecji, Portugalii i Irlandii nie tylko nie pomogły, ale pogrążyły gospodarki tych państw w jeszcze większym kryzysie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy w opublikowanym 3 stycznia raporcie przyznaje się do fundamentalnych błędów - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" . "Washington Post" nazwał raport MFW " niesłychaną mea culpa "

- Tak jest interpretacja prasy. Ten raport nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem - tonował w TOK FM Bartłomiej Nowak, dyrektor wykonawczy Centrum Stosunków Międzynarodowych.

To dane kontrowersyjne

- To są dane jeszcze kontrowersyjne i ich interpretacja nastręcza wiele trudności. Nie można z nich wyciągać daleko idących wniosków dla tak zwanej konsolidacji fiskalnej - zaznaczył Nowak.

Jak mówił, kłopotem jest ustalenie jednoznacznej metodologii oceny skuteczności działań antykryzysowych. Np. w poprzednim badaniu skuteczności polityki cięć, do średniej włączono Niemcy i Grecję, czyli dwa skrajne przypadki. Wyłączono za to kraje bałtyckie, które miały bardzo dobrze poradziły sobie z recesją. - W tej chwili zrobiono dokładnie odwrotnie - zauważył ekspert. - Nie wyciągałbym daleko idących wniosków o jakimś "mea culpa". Bardzo dużo zależy od percepcji -podkreślił.

Kto wie, czy za cztery lata Grecja...

Nowak przypominał, że "pewna korekta patrzenia" MFW na problemy krajów zadłużających się nastąpiła już wcześniej. - Fundusz zaczął się zastanawiać, że być może jeśli będziemy pogłębiali tylko cięcia to pogłębimy też recesję. Zdaje się, że ten przypadek miał miejsce w Grecji, ale miał mniejszą skalę, niż to dziś interpretuje prasa - tłumaczy Nowak.

- Kto wie, czy paradoksalnie za cztery lata Grecja okaże się krajem bardzo zdrowym; że wszystkie te reformy przyniosą długoterminowy sukces za cenę krótkoterminowego bardzo poważnego bólu. To jest pytanie zasadnicze - podkreślił ekspert.

DOSTĘP PREMIUM