Dukaczewski: Żałuję, że sąd w sprawie Sawickiej nie wypowiedział się jak Tuleya

- Tuleya jest powściągliwy w formułowaniu opinii. Jeśli taka osoba wypowiada tak bardzo kategoryczne stwierdzenia dotyczące działań CBA, to należy się nad tym naprawdę bardzo mocno pochylić - mówił w TOK FM gen. Marek Dukaczewski, były szef WSI. Dukaczewski żałuje, że w sprawie Beaty Sawickiej sędzia nie zachował się podobnie.

Podczas odczytywania uzasadnienia wyroku w procesie Mirosława G. sędzia Igor Tuleya ocenił taktykę organów ścigania jako "przerażającą" i budzącą "skojarzenia z czasami stalinowskimi".

"Są sędziowie i sędziowie"

Gen. Marek Dukaczewski, były szef Wojskowych Służb Informacyjnych, należy do tych, którzy pozytywnie oceniają zachowanie Igora Tulei. - Ogromnie żałuję, że w sprawie pani Beaty Sawickiej sąd nie ustosunkował się podobnie do faktów, które również w jej sprawie przechodziły i świadczyły o jaskrawym łamaniu prawa przez CBA - powiedział w TOK FM.

- A skąd pan to wie? Tam sąd nawet nie złożył zawiadomienia [do prokuratury - red.] - wtrąciła Janina Paradowska. - Właśnie to świadczy, że są sędziowie i sędziowie. Kiedy obserwowałem wypowiedzi pana sędziego Igora Tulei, uznałem, że jest to człowiek bardzo powściągliwy w formułowaniu opinii. Jeśli taka osoba formułuje tak bardzo kategoryczne stwierdzenia dotyczące działań CBA, to należy się nad tym naprawdę bardzo mocno pochylić - mówił w TOK FM.

Zobacz wideo

W maju 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Sawicką na 3 lata więzienia za korupcję. Zdaniem obrońców byłej posłanki PO operacja CBA była nielegalna. Biuro nie miało przesłanek - wiarygodnej informacji o przestępstwie Sawickiej - nie powinno było więc wszczynać operacji przeciw niej. A inwigilację - przekonywali - wszczęto, rozbudzono uczucia kobiety (w akcji brał udział słynny "agent Tomek", dziś poseł Tomasz Kaczmarek) i wykorzystano do postawienia przed sądem.

- To nie ja byłam celem, tylko Donald Tusk, Grzegorz Schetyna, rodzina Wałęsów i nadzorujący służby poseł Marek Biernacki. To na nich się zasadzano. Ja to przeżyłam. Barbara Blida tego nie przeżyła. Andrzej Lepper tego nie przeżył - mówiła w ostatnim słowie Sawicka. Sąd odrzucił taką - polityczną - wersję .

"Nazwał rzeczy po imieniu"

Słowa sędziego Tulei wywołały falę komentarzy, głównie pozytywnych. Jerzy Stępień, były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego, uważa, że Tuleya użył adekwatnego określenia , karnistka prof. Monika Płatek podkreślała, że nie można mieć pretensji, że sędzia nazwał rzeczy po imieniu . Maria Teresa Romer, sędzia Sądu Najwyższego w stanie spoczynku, tłumaczyła, że trzecia władza ma prawo, a nawet czasem obowiązek zwrócić uwagę na niestosowne postępowanie innych władz . Także Krajowa Rada Sądownictwa oceniła, że ataki na Igora Tuleyę są "nie do zaakceptowania".

Te ataki formułuje m.in. szef CBA z okresu sprawy Mirosława G. Mariusz Kamiński, który uznał słowa sędziego za " niedopuszczalne ". Z kolei prokuratura wyraziła " zdumienie " słowami sędziego Tulei.

DOSTĘP PREMIUM