Żakowski: Właściwie, dlaczego to państwo tak strasznie mnie nie lubi? [FOTORADARY]

- Kiedy oglądam kolejne pomysły polityków zadaję sobie pytanie: właściwie, dlaczego to państwo tak strasznie mnie nie lubi? Co to jest? - pytał w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Żakowski.

Tomasz Lis apeluje o koalicję antyradarową. "Może czas, by kierowcy - internauci rozpoczęli masową akcję - narodowy program walki z fotoradarami" - proponuje redaktor naczelny "Newsweeka" . Swój pomysł ustawia w kontrze do Narodowego Programu Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, w którego założeniach znalazło się m.in. zwiększenie liczby fotoradarów na polskich drogach.

Jacek Balkan o pomyśle Lisa: Szczyt głupoty. W wykonaniu dziennikarza - karygodne >>

- W sprawie koalicji nie mam jeszcze poglądu - zaznaczył Jacek Żakowski. - Ja tylko, kiedy oglądam kolejne pomysły polityków, zadaję sobie pytanie: właściwie, dlaczego to państwo tak strasznie mnie nie lubi? Co to jest? - pytał w "Poranku Radia TOK FM".

Państwo ma głęboki problem

- Dlaczego na ulicy Goworka w Warszawie, którą jeżdżę prawie codziennie nagle ustawiono fotoradar? Wszyscy jadąc pod górę zwalniają do 40 km/h na trzypasmowej jezdni, po czym mijamy radar, gaz do dechy, a tam zaraz za radarem jedno z najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w Warszawie. No ewidentnie tak to zostało ustawione, żeby nas złupić, a nie żeby zwiększyć bezpieczeństwo - irytował się publicysta.

- Ale taka jest logika. Dlaczego taka jest? Co to jest za tradycja dziwna w tym kraju? - mówił Żakowski.

Zdaniem publicysty efektem tego "nielubienia obywateli przez państwo, jakiegoś głębokiego problemu, niechęci, nieufności" jest też uchwalona przez Senat ustawa o izbach wytrzeźwień. - Dopuszcza stosowanie środków przymusu bezpośredniego bez żadnego przesadnego powodu i specjalnych ograniczeń. Sprawa robi się naprawdę poważna - ostrzegał Żakowski.

DOSTĘP PREMIUM