Sekielski: W sprawie fotoradarów PO wykazuje się hipokryzją. Robi w konia wyborców

- Kiedy Platforma była w opozycji, krytykowała rząd Jarosława Kaczyńskiego za stawianie fotoradarów. Robił to sam Donald Tusk mówiąc, że człowiek bez prawa jazdy może zwiększać bezpieczeństwo na drogach, stawiając kolejne fotoradary. A dziś te kolejne fotoradary stawia PO. To robienie w konia wyborców - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Sekielski.

- Chciałbym złożyć deklarację w sprawie fotoradarów, bo to ostatnio modne - powiedział w Poranku Radia TOK FM Tomasz Sekielski. O fotoradarach wypowiadali się m.in. Jacek Żakowski ( uważa, że państwo go nie lubi ) czy Tomasz Lis (nawoływał do stworzenia frontu walki z głupimi fotoradarami ).

Nie jedź naprzeciwko Lisa [BLOG]

Wypowiedź Tomasza Lisa spotkała się z ostrą kontrą Jacka Balkana , dziennikarza motoryzacyjnego.

Histeria to paranoja

- A ja jestem za fotoradarmi. Cała histeria wokół tej sprawy to paranoja. Politycy Platformy wykazują się hipokryzją - mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Sekielski. Odniósł się do wspólnej inicjatywy ministrów Sławomira Nowaka i Jacka Cichockiego o zaostrzeniu przepisów i śmiałych planów zmniejszenia ilości wypadków i ofiar przez stawianie fotoradarów.

Mordercza logika ministra Nowaka [BLOG]

- Kiedy Platforma była w opozycji, krytykowała rząd Jarosława Kaczyńskiego za stawianie fotoradarów. Sam Donald Tusk krytykował, że człowiek bez prawa jazdy może zwiększać bezpieczeństwo na drogach stawiając kolejne fotoradary - przypominał Sekielski. - A dziś te kolejne fotoradary stawia PO. - To robienie w konia wyborców - ocenił dziennikarz.

Sekielski mówił o przewyborczej wypowiedzi Donalda Tuska z 2007 roku. - Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet, który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi - mówił wówczas Tusk.

Fotoradar dyscyplinuje

- Każdy, kto jeździ po polskich drogach, a ja jeżdżę ostatnio dużo, wie, że polscy kierowcy jeżdżą jak szaleni. W miejscach, gdzie stoją oznakowane na żółto fotoradary, nie te ukryte w krzakach, po to, by zgolić kierowców i wyciągnąć od nich kasę, to te sprawiają, że ludzie zwalniają i jadą bezpieczniej - powiedział Sekielski. I podał przykład: Na ul. Puławskiej (w Warszawie) od strony Piaseczna stoi fotoradar, który śledzi jednocześnie trzy samochody i cuda tam wyprawia. Kiedyś były tam rajdy, 100 km na godz. to była minimalna prędkość, a teraz wszyscy grzecznie - 50 km na godz. Nie rozumiem tej histerii - w poniedziałkowym "Wprost" znani ludzie, m.in. Magda Gessler, Grzegorz Miecugow, Marcin Prokop fotoradarom mówią nie. A ja mówię tak - skwitował Sekielski.

Fotoradary to dobry pomysł, skoro mandat wystawiony przez policjanta nie skutkuje [BLOG]

DOSTĘP PREMIUM