Cypryjskie banki są niewypłacalne. Co dalej? "Scenariusz islandzki, pomoc Rosji..."

Cypryjskie banki są niewypłacalne. Władze muszą ratować sytuację finansową kraju. Co teraz, gdy parlament odrzucił plan ratunkowy polegający na opodatkowaniu oszczędności? - Są cztery scenariusze - mówi w TOK FM Ignacy Morawski z Polskiego Banku Przedsiębiorczości.

Cypryjski parlament odrzucił pomysł opodatkowania depozytów . - To był szantaż - mówi jeden z posłów. Cypryjczycy zebrani przed siedzibą parlamentu nie kryli radości.

- Problem jest taki: cypryjskie banki są niewypłacalne. A pamiętajmy, że one są ogromne, kilkakrotnie większe niż cypryjski PKB. To tak jakbyśmy mieli sektor bankowy wielkości 10 bln zł. A mamy wielokrotnie mniejszy. Jakoś trzeba te niewypłacalne banki zrestrukturyzować. Pomysł Europy jest taki: dać im kapitał, ale za to depozytariusze muszą zapłacić - tłumaczył w audycji Post Factum Ignacy Morawski z Polskiego Banku Przedsiębiorczości. I nakreślił cztery scenariusze: co może zrobić teraz Cypr?

SCENARIUSZ 1 - Najprostsze rozwiązanie: obciążyć podatkiem największe depozyty, te powyżej 100 tys. euro, a zupełnie zwolnić z podatku wszystkie mniejsze. To pomysł lansowany teraz przez UE. Dlaczego? Bo ochrona małych depozytów to fundament stabilności systemu bankowego. Od lat 30., kiedy to system bankowy na całym świecie przeżył gwałtowny szok, wiemy, że sam fakt paniki klientów banków i wyciągania pieniędzy doprowadza do upadku banków - tłumaczył ekspert.

SCENARIUSZ 2 - Droga Islandii, która miała podobny problem w 2008 roku - ogromny i niewypłacalny sektor bankowy. Co zrobili Islandczycy? Zbankrutowali swoje banki. Wyodrębnili z nich części, które obsługiwały kraj i ochroniły w ten sposób swoich obywateli. Natomiast przestali wypacać depozyty i zobowiązania obywatelom zagranicznym. To rozwiązanie trudne z punktu widzenia międzynarodowego, gdyż państwa lokujące w tych bankach będą protestować - podkreśla Ignacy Morawski. W przypadku Cypru ogromne straty ponieśliby oczywiście Rosjanie.

SCENARIUSZ 3 Trzecie rozwiązanie: większe zaangażowanie Rosji. Jak przewiduje Morawski, Rosjanie mogą chcieć pomóc Cyprowi wyjść z kłopotów, by ochronić oszczędności swoich obywateli. Nieoficjalnie mówiło się, że pomocy rządowi cypryjskiemu może udzielić Gazprom. Jednak władze Gazpromu zaprzeczyły tej informacji.

SCENARIUSZ 4 - To najgorszy scenariusz: pozostawienie problemu bez rozwiązania. To oznaczałoby panikę na cypryjskim rynku bankowym, chaotyczny upadek tamtejszych banków. Kto wie, może nawet przeniesienie paniki na inne rynki finansowe - tłumaczy Morawski.

Czy kryzys cypryjski podważy zaufanie ludzi do banków? - Wśród komentarzy na temat Cypru było dużo panicznych wypowiedzi. Jakby to, co się działo na Cyprze, naruszało zaufanie do całego sektora bankowego w Europie. Sugerowanie, że wydarzenia na Cyprze mogą podważyć zaufanie do banków w Polsce, to tak jakby stwierdzić, że na plaży w Ustce może zaatakować rekin - mówił Morawski. I przypomniał: - Mówimy o sektorze bankowym, który służył jako platforma lokowania pieniędzy dla obywateli, którzy chcieli uciec przed swoimi reżimami podatkowymi czy kontrolnymi.

- Zaufanie do sektora bankowego malało już od jakiegoś czasu. Bankierzy kojarzą się źle. Ale ważne, by nie została naruszona gotowość ludzi do trzymania pieniędzy w bankach - mówi ekspert. Jego zdaniem tak się nie stanie.

DOSTĘP PREMIUM