Pierwsze pismo w sprawie procesu o odszkodowanie za pedofilię. "Domagamy się zadośćuczynienia i przeprosin"

Dziś w sprawie Marcina K. zostało złożone zawezwanie do próby ugodowej. - Domagamy się odszkodowania, zadośćuczynienia i opublikowania przeprosin - mówi TOK FM dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która pomaga prawnie Marcinowi K. 25-latek jest pierwszą ofiarą księdza pedofila, która domaga się odszkodowania od polskiego Kościoła.

Zawezwanie jest skierowane do ks. Zbigniewa R., parafii pod wezwaniem św. Wojciecha (gdzie przez lata proboszczem był R.) i diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

- Zasady kultury w większości przypadków wymagają tego, żeby dać drugiej stronie szansę, a nie od razu wdawać się w spór - tłumaczy dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. To właśnie Fundacja zaproponowała pomoc prawną Marcinowi K. - Jeżeli takiej ugody nie zawrą, nie ma już żadnych przeszkód, żeby pozew cywilny wystosować - dodaje.

Domagamy się: zadośćuczynienia i przeprosin

- W tym zawezwaniu domagamy się odszkodowania oraz zadośćuczynienia w odpowiedniej wysokości, niestety nie mogę ujawnić, w jakiej. Takich rzeczy się nie ujawnia, żeby mieć margines negocjacyjny - tłumaczy w rozmowie z nami Bodnar. - Po drugie domagamy się opublikowania przeprosin za doznaną krzywdę - dodaje.

Jak podkreśla, jeśli próba ugodowa się uda, z punktu widzenia Marcina K. będzie to korzystne. - Nie chodzi o to, żeby musiał uzyskiwać przeprosiny i zadośćuczynienie, spierając się przez trzy czy cztery lata - zaznacza Bodnar.

Pierwszy taki proces w Polsce

Marcin K. był przez kilka miesięcy molestowany przez księdza Zbigniewa R . Miał wtedy 12 lat. Zbigniew R. został skazany prawomocnym wyrokiem na dwa lata bezwzględnego więzienia w grudniu 2012 roku. Do tej pory nie odbywa kary .

Marcin K. twierdzi, że przełożeni jego oprawcy wiedzieli o praktykach księdza i nie zareagowali. W rozmowie z TOK FM mówił - powołując się m.in. na zeznania świadków w procesie - że sygnały pedofilskich o skłonnościach księdza R. docierały do kurii w okresie, gdy na jej czele stali kard. Nycz i bp Gołębiewski. Hierarchowie zaprzeczają .

Marcin K. jako pierwszy w Polsce postanowił wytoczyć proces cywilny i zadośćuczynienie od Kościoła.

DOSTĘP PREMIUM