"Moment zbiorowego ogłupienia" - wojewoda mazowiecki o pomyśle referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz

Na biurku wojewody mazowieckiego czeka kolejna skarga dotycząca oświadczenia majątkowego burmistrza Ursynowa Piotra Guziała. - Po prostu prześlemy ją dalej. Dziś lub jutro podpiszę stosowne pismo do prezydent Warszawy - mówił Kozłowski w rozmowie z Karoliną Olszewską w TOK FM. Dodał, że nie zgadza się z pomysłem przeprowadzenia referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz. Zamieszanie wokół tego w stolicy określił mianem "zbiorowego ogłupienia".

Prowadząca "Politykę w Godzinach Szczytu" pytała swojego gościa, czy był przygotowany na burzę, która rozpętała się wokół pierwszej skargi w sprawie burmistrza Ursynowa. - Nie spodziewałem się tak wielkiej agresji. Nie spodziewałem się, że wykonywanie swoich obowiązków może zostać nazwane próbą przywracania IV Rzeczypospolitej. Tak się na ten temat wyraził jeden z czołowych polskich polityków - Janusz Palikot - mówił Kozłowski.

Zdaniem wojewody, dyskutując na temat skarg trzeba odpowiedzieć na proste pytanie: czy można odstąpić od rozpatrywania skargi, skoro zobowiązuje do tego prawo. - Są przepisy, które nie pozostawiają wątpliwości: żadna skarga nie może pozostać bez rozpatrzenia. Guział jest osobą z pierwszych stron gazet. Politycznie, dla mnie jako byłego szefa sztabu Hanny Gronkiewicz-Waltz, ta sprawa jest niewygodna. Nie ma alternatywy. Nie mogę tych działań nie podjąć - tłumaczył Kozłowski. - Ta sprawa jest postawiona na głowie. To Guział powinien się tłumaczyć - dodał.

"Moment zbiorowego ogłupienia. Coś podobnego przeżywamy teraz w Warszawie"

Tymczasem Piotr Guział domaga się odwołania wojewody. - Pewnie za chwilę będzie się domagał dymisji rządu - ironizował Jacek Kozłowski. - To jest kompletny absurd, skandal, że burmistrz próbuje się postawić ponad prawem. To jest skandalem, że robi to, zamiast spokojnie wyjaśnić ten problem. Ja go o nic nie oskarżyłem. Poprosiłem jedynie o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego. Jeśli jest tak, jak mówi, to jeśli potrafi to wykazać, to nie będzie miał żadnego problemu - tłumaczył Kozłowski.

- Ten moment zbiorowego ogłupienia przejdzie nam wszystkim. Co jakiś czas takie zbiorowe ogłupienie spada na Polaków. Pamiętam partię X i pana Tymińskiego. Myślę, że coś podobnego przeżywamy w tej chwili w Warszawie - tak pomysł referendum w sprawie odwołania prezydent stolicy komentował w TOK FM Jacek Kozłowski.

Wojewoda mazowiecki stwierdził, że wierzy w zdrowy rozsądek mieszkańców Warszawy. Jego zdaniem Hanna Gronkiewicz-Waltz nie zostanie odwołana. - Mogę się jednak mylić. Jako urzędnik muszę brać pod uwagę możliwość, że prezydent Warszawy przegra to referendum. Bardzo dobrze oceniam te ostatnie siedem lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Ustawa śmieciowa. "Zbieramy sygnały..."

A czy województwo mazowieckie jest gotowe do wprowadzenia ustawy śmieciowej? - Nie obawiam się, że gdziekolwiek na Mazowszu pojawi się sytuacja dramatycznego kryzysu śmieciowego polegająca na tym, że tygodniami śmieci sa nieodbierane. Mogą oczywiście pojawić się jakieś przejściowe zakłócenia. Zbieramy sygnały, że firmy, które odbierały odpady, a teraz wiedzą, że tego robić nie będą, zabierają swoje pojemniki. Gminy wyposażają mieszkańców w kontenery nowych firm albo w worki. jest to jakieś zakłócenie, ale nie stanowi poważnego zagrożenia - uspokajał wojewoda mazowiecki.

Zdaniem Kozłowskiego, problemy samorządów są spowodowane zbyt krótkim okresem przejściowym zapisanym w ustawie. - Wiele samorządów ma kłopot prawny. Kilka samorządów znajdzie się w podobnej sytuacji jak Warszawa. Zwłaszcza te samorządy, które chciały skorzystać z nowelizacji ustawy z lutego, bardzo późno ogłaszały przetargi. Jeśli uczestnicy przetargów wykorzystają wszystkie procedury odwoławcze, to okazuje się, że przetargi są nie do przeprowadzenia w tak krótkim czasie - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM