Wotum nieufność nie przeszło. "Na Majdanie zapadła cisza"

- W czasie głosowania cały Majdan razem z posłami opozycji skandował "rezygnacja, rezygnacja". Kiedy okazało się, że wotum nieufności nie przeszło, to zapadła cisza. Pełna rozczarowania, ale nie zdziwienia - relacjonował w TOK FM Tomasz Bielecki. - Teraz trwa oczekiwanie na decyzję, jaka jest taktyka na następne dni - mówił.

Parlament Ukrainy nie odwołał rządu. 186 posłów głosowało za odwołaniem rządu. Do przegłosowania wniosku trzeba było 226 głosów. Tylko jeden poseł z Partii Regionów się wyłamał.

- W czasie głosowania cały Majdan razem z posłami opozycji skandował "rezygnacja, rezygnacja". Kiedy okazało się, że wotum nieufności nie przeszło, to zapadła cisza. Pełna rozczarowania, ale nie zdziwienia - relacjonował w TOK FM Tomasz Bielecki z "Gazety Wyborczej".- O ile jeszcze wczoraj wiele osób miało nadzieję, że dojdzie do tej dymisji Azarowa, to poranne wydarzenia i przebieg debaty wyraźnie wskazywały, że prezydent Wiktor Janukowycz nie zamierza - przynajmniej dzisiaj poświęcić swojego premiera, by uspokoić tłumy - mówił w programie "Połączenie" Bielecki.

Czekają na taktykę na następne dni

Już kilka minut po tym głosowaniu jeden z przywódców opozycji wezwał Ukraińców, żeby zakładali w swoich miastach komitety protestacyjne i przyjeżdżali na Majdan, protestować tutaj w Kijowie.

- Teraz tłum na Majdanie czeka na decyzję, jaka jest taktyka na najbliższe dni ze strony trzech najważniejszych przywódców opozycji. Wygląda na to, że zanosi się na pokojową próbę sił. Wydaje się, że opozycja będzie próbowała mobilizować kolejne duże manifestacje. Aby jednak wymusić jakieś ustępstwa - mówił Bielecki.

Strategia na przeczekanie

Co dalej? - Janukowycz może teraz albo rozmawiać z opozycją, ale jeśli chce rozmawiać, musi ukazać jakieś ustępstwa, być może będzie próbował odwoływać ministrów. Jeśli zdecyduje się na drogę ugodową, to może za kilka dni poświęcić premiera - przewidywał dziennikarz.

Ale dziś prezydent Wiktor Janukowycz wyleciał z planowaną wizytą do Chin, co wskazuje, że nie zamierza wykonywać teraz żadnych istotnych ruchów. - Bo drugą drogą jest przeczekanie i wypróbowywanie opozycji: czy w coraz chłodniejszej temperaturze zdoła utrzymać to napięcie, Majdan protestujący - mówił w TOK FM Tomasz Bielecki.

DOSTĘP PREMIUM